Karaibska tajemnica - Karaibska tajemnica – Agatha Christie – Rozprawka

„Karaibska tajemnica” Agaty Christie jest kryminałem także dla młodszych czytelników.

„Karaibska tajemnica” Agaty Christie była pierwszym kryminałem, który przeczytałam i przyznam się, że jestem zachwycona. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z utworami tego typu. Zdziwiłam się nawet kiedy zobaczyłam kryminał na liście lektur w konkursie adresowanym do uczniów z klas 7-8. Zawsze wydawało mi się, że kryminały to książki tylko dla dorosłych. Postanowiłam go więc przeczytać, żeby sprawdzić, czy ta książka może zainteresować także młodszych czytelników. Po ukończonej lekturze z całą pewnością mogę stwierdzić, że ta książka zaciekawi czytelników w moim wieku.
Historia opowiada o wakacjach głównej bohaterki – starej panny Marple, mieszkającej na stałe w małym miasteczku St. Mary Mead w Anglii. I to było moje pierwsze zastrzeżenie: jak mają mnie zainteresować przygody starszej pani? Przecież z bohaterem w moim wieku o wiele łatwiej byłoby mi się utożsamić. Okazało się jednak, że już po kilku stronach zupełnie przestałam zwracać uwagę na wiek bohaterki. Jej sposób myślenia i zachowania zupełnie nie pasował do stereotypu nudnej staruszki. Wykazywała się spostrzegawczością i sprytem, o jakim mogliby tylko pomarzyć moi rówieśnicy.
Panna Marple na wakacjach w małym hotelu na Karaibach znalazła się dzięki swojemu siostrzeńcowi Raymondowi, który wykupił jej pobyt w hotelu „Złota Palma”. Właścicielami było młode małżeństwo Tim i Molly Kendal, którzy dopiero uczyli się kierowania własnym biznesem. W hotelu zatrzymali się również major Palgrave, dwa małżeństwa: Greg i Lucky Dysonowie oraz Edward i Evelyn Hillongdon, pan Rafiel wraz ze swoją sekretarką Esther Walters i masażystą Jacksonem, a także pastor i jego siostra panna Prescott. Ci bohaterowie to także nie są typowi bohaterowie powieści dla młodzieży, ale zostali przez autorkę przedstawieni w tak interesujący sposób, że wciągnęłam się nie tylko w intrygę kryminalną, ale także relacje między nimi. Kibicowałam na przykład Jacksonowi w staraniach o względy Esther Walters, było mi też żal Evelyn, kiedy przeczytałam o romansie jej męża. Drugi po pannie Marple główny bohater, pan Rafiel, bardzo mnie irytował do czasu, aż dowiedziałam się, że pod maską szorstkiego bogatego staruszka, kryje się dobry człowiek.
To, że wiek bohaterów nie stanowi przeszkody, żeby emocjonalnie przeżywać ich przygody, jest moim zdaniem ważnym argumentem przemawiającym za tezą postawioną przeze mnie na początku. Wątpliwości, jakie miałam na ten temat przed przeczytaniem książki, same się rozwiały w trakcie lektury.
Jeśli chodzi o fabułę, to nie znajdziemy w tej książce drastycznych opisów, których się obawiałam, ponieważ cała uwaga czytelnika skupiona jest na śledzeniu toku rozumowania oraz przygód głównej bohaterki, która postawiła sobie za cel znalezienie winnego śmierci majora Palgrave’a. Ja również od początku snułam własne śledztwo. Doszukiwałam się błędów jakie popełniała panna Marple, jednak gdy już byłam pewna swojego sprytu, fabuła zaczynała wskazywać kogoś kompletnie innego, na pierwszy rzut oka wręcz niewinnego. Na skutek moich podejrzeń w każdym dostrzegałam mordercę majora. Raz był nim Greg, który wydawał mi się nienaturalnie miły, innym razem Jackson myszkujący w dokumentach pana Rafiela, czasem nawet sam pan Rafiel pomimo tego, że nie mógł się samodzielnie poruszać. Co jakiś czas główną podejrzaną stawała się dla mnie Esther, towarzysząca rozmowom swojego pracodawcy z panną Marple na temat tego kto zabił majora. Szczerze mówiąc, w pewnym momencie podejrzewałam nawet samą pannę Marple. Fakt, że fabuła skupia się na rozwiązywaniu zagadki, a nie brutalności charakterystycznej dla kryminałów jest kolejnym argumentem na poparcie mojego stanowiska.
Uważam, że ta książka potrafi zainteresować czytelnika w moim wieku i może być dla niego równie interesująca jak np. przygody Harrego Pottera. Jest to moim zdaniem najważniejszy argument na poparcie tezy, że „Karaibska tajemnica” Agaty Christie jest kryminałem także dla młodszych czytelników. Historia ta, tak samo jak w przypadku powieści J.K. Rowling jest przepełniona zwrotami akcji, które wcale nie mają na celu naprowadzić nas na właściwą drogę, a jedynie zmylić. Każde choćby najmniej znaczące słowo i najmniejszy gest okazują się istotne dla fabuły. Rzeczy, które wydają się być jedynie nieistotnym szczegółem okazują się kluczem do rozwiązania zagadki.
Ostatnim, może zbyt osobistym argumentem, którym chciałabym poprzeć moją tezę jest to, że już zaczęłam czytać kolejną książkę Agaty Christie o przygodach panny Marple, a moja koleżanka zachęcona przez mnie nie może oderwać się od „Karaibskiej tajemnicy”.

Natasza Pikor, klasa VIII

Cała szkoła w Twojej kieszeni

Sprawdź pozostałe wypracowania:

Język polski:

Geografia:

Ads Blocker Image Powered by Code Help Pro

Wykryto AdBlocka

Wykryto oprogramowanie od blokowania reklam. Aby korzystać z serwisu, prosimy o wyłączenie go.