Dzwony – Hans Christian Andersen – Streszczenie

DZWONY
W pewnym dużym mieście mieszkało bardzo dużo ludzi. Byli wśród nich tacy, którzy wieczorami słyszeli piękny głos. Zastanawiali się co to może być.
Codziennie słyszał go inny człowiek. Bardzo ważne było to, że zawsze działo się to wtedy, kiedy zachodziło słońce. Wszyscy coraz częściej zadawali sobie pytanie skąd dochodzi ten dźwięk.
W związku z tym wybrali się na poszukiwania. Kiedy nie mieli już siły – część z nich została w lesie, żeby odpocząć. Cukiernicy postanowili zorganizować tutaj cukiernię i sprzedawać słodycze. Jeden z nich powiesił dzwonek, żeby goście przychodzili do niego.
Trzy osoby, które doszły najdalej stwierdziły, że dźwięk jednak nie dochodzi z lasu. Teraz wydawało im się, że raczej dochodzi z miasta.
W końcu historia o dźwięku dotarła do króla. Powiedział, że osoba, która odkryje co to za dźwięk, zostanie nazwana „Najwyższym dzwonnikiem”. Tytuł otrzymał pewien naukowiec. Uznał, że to dźwięk sowy, która mieszka w drzewie o grubym pniu. Nie potrafił jednak odpowiedzieć na pytanie, które wszyscy sobie zadawali – dlaczego dźwięk przypomina dzwon kościelny.
Kiedy skończył się rok szkolny, bawiące się usłyszały, że od strony lasu dochodzi piękny dźwięk. Wtedy postanowiły, że pójdą w jego stronę i spróbują go znaleźć. Jednak nie wszystkie dzieci mogły się wybrać w podróż. Między innymi nie poszedł z nimi chłopiec, który pożyczył na szkolną uroczystość ubranie i teraz musiał je oddać.
Droga była bardzo ciężka, więc trudno było ją przebyć. W którymś momencie najmłodsze dziewczynki były już zmęczone i poszły do domu. Byli też tacy, którzy zostali w lesie i tacy, którzy poszli jeść słodycze, bo pomyśleli, że żadnego dzwonu nie ma.
Nagle usłyszeli piękny dźwięk i część z nich postanowiła jednak dalej szukać tego głosu. Było tak dlatego, bo tylko oni usłyszeli ten głos w swoim sercu.
W pewnym momencie dotarli do źródełka i usłyszeli dźwięk wody, która brzmiała trochę jak dzwonek. Pozostali znaleźli domek, który był pod ja

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!