Harry Potter i Komnata Tajemnic – J.K. Rowling – Streszczenie szczegółowe

W rozdziale pierwszym (zatytułowanym „Najgorsze urodziny”) dowiadujemy się, że Harry Potter spędza swoje kolejne wakacje w domu wójtostwa. Tymczasem w dniu dwunastych urodzin chłopca zdaje się, że Państwo Dursleyowie zapomnieli o tak ważnym dniu dla Harry’ego. Podczas śniadania wuj Vernon informuje wszystkich zebranych przy stole, iż wieczorem na kolację przybędą do nich Państwo Masonowie. Jest to zamożna rodzina przedsiębiorców budowlanych, z którymi pan Dursley planuje podpisać ważną umowę dotyczącą sprzedaży świdrów produkowanych przez jego firmę. Vernon przydziela każdemu konkretne zadanie do wykonania. Harry’emu polecono siedzenie cicho w swoim pokoju oraz udawanie, że nie istnieje. W ogrodzie chłopiec dostrzega parę oczu wpatrującą się w niego z żywopłotu. Kuzyn Harry’ego – Dydley dokuczał małemu czarodziejowi, a kiedy ten zagroził mu użyciem magii, młody Dursley uciekł, aby jak najszybciej poskarżyć się matce. Po nędznej kolacji, przygotowanej przez ciotkę, Harry udał się do swojego pokoju, gdzie okazało się, że nie jest sam.
W rozdziale drugim („Ostrzeżenie Zgredka”) dowiadujemy się, że niespodziewanym gościem w pokoju Harry’ego był domowy skrzat o imieniu Zgredek. Stworek przybył, aby przekazać młodemu czarodziejowi bardzo ważną wiadomość, ale z nieznanego powodu wzbrania się przed tym, robiąc potworny hałas. Harry w obawie przed przybyciem rozłoszczonego wujostwa próbuje uspokoić Zgredka, proponując mu odpoczynek. Na pytanie „Może usiądziesz?” magiczne stworzenie prawie wyjawia złą prawdę o swoim właścicielu, ponownie tworząc głośny harmider. Ostatecznie okazuje się, że Zgredek przybył do Harry’ego, aby ostrzec go przed rychłym niebezpieczeństwem, czyhającym na niego po powrocie do Hogwartu. Prosi chłopca, aby pozostał u wujostwa na Privet Drive, zdradzając przy tym swoje wcześniejsze działania, wszczęte w celu uchronienia Harry’ego przed powrotem do szkoły dla czarodziejów. Przyznaje, że przechwytywał listy wysyłane przez Rona, Hermionę oraz Hagrida, gdyż był przekonany, że jeśli Harry pomyśli, iż jego przyjaciele o nim zapomnieli, pozostanie u Państwa Dursleyów, z daleka od niebezpieczeństwa. Młody czarodziej próbował zabrać Zgredkowi ukradzione listy, lecz stworek szybko uciekł schodami na dół, gdzie za pomocą Zaklęcia Swobodnego Zwisu zniszczył leguminę, zrzucając ją na podłogę, a następnie zniknął. Wujostwo o cały incydent oskarżyli chłopca. Po chwili do domu Dursleyów przyleciała sowa, która zrzuciła na głowę pani Mason list z Ministerstwa Magii, niwecząc tym możliwość zawarcia korzystnej transakcji przez wuja Vernona. Wiadomość dostarczona młodemu czarodziejowi stanowiła ostrzeżenie przed używaniem czarów poza szkołą, pod groźbą wydalenia z Hogwartu. Za swoją niesubordynację Harry został pozbawiony magii, tracąc przy tym swoją jedyną broń przeciwko wujostwu – strach przed czarami. Od tej pory chłopiec cały czas przebywał zamknięty w swoim pokoju, aż do czasu pojawienia się niespodziewanej możliwości ucieczki.
Rozdział trzeci („Nora”) rozpoczyna się przyleceniem zaczarowanym samochodem braci Weasley – Rona, Freda oraz George’a. Aby uwolnić Harry’ego z zamkniętego pokoju, w którym uwięzili go Państwo Dursley, chłopcy musieli za pomocą liny usunąć kratę z okna. Podczas pakowania do pojazdu swoich bagaży przez młody czarodziej został usłyszany przez wuja Vernona, który szybko przybiegł, aby powstrzymać Harry’ego przed ucieczką. Okazało się to bezskuteczne, a bracia Wesley wraz z młodym Potterem odlecieli do domu Rona – Nory. Harry opowiedział przyjaciołom o swoich wakacyjnych przeżyciach oraz dowiedział się, że ojciec Draco – Lucjusz Malfoy dawniej był zwolennikiem Voldemorta. George i Fred uważali, że może oni wysłali Zgredka, aby odwieść Harry’ego od powrotu do Hogwartu. Chłopcy obmyślili chytry plan, aby Państwo Weasley nie odkryli ich nocnej przejażdżki samochodem, jednakże okazało się, że matka braci świadoma samowolnej eskapady już czekała na wszystkich, niezbyt zadowolona ze swoich dzieci. Podczas śniadania pojawił się ojciec Rona, George’a i Freda – Arthur Weasley, wielbiciel mugoli (tzn. ludzi niebędących czarodziejami), który przyznał się, że sam zaczarował stary samochód, aby latał. Mężczyzna nie był zły na dzieci za kradzież pojazdu, lecz wydawał się zdecydowanie podekscytowany nową przygodą.
Na początku rozdziału czwartego (W księgarni „Esy i Floresy”) Harry i Ron otrzymują list wysłany z Hogwartu z listą podręczników obowiązującym w przyszłym roku szkolnym. Wszystkie książki oprócz jednej napisał Gilderoy Lockhart, znany pisarz i celebryta, niezwykle utalentowany czarodziej. Podręczniki Lockharta okazały się drogie, co stanowiło nie mały problem dla biednej rodziny państwa Weasley. Ponadto w tym roku po raz pierwszy do Hogwartu udaje się mała Ginny – siostra Rona i bliźniaków, co pogłębia kłopot finansowy. Harry z całą rodziną Weasleyów miał udać się na Ulicę Pokątną za pomocą proszku Fiuu, którego zastosowanie wytłumaczył chłopcu Fred. Niestety młody Potter niedokładnie wymówił nazwę celu docelowego, w wyniku, czego trafił do sklepu Borgina i Burkesa przy ulicy Śmiertelnego Nokturna, gdzie spotkał swojego wroga – Draco Malfoya w towarzystwie ojca Lucjusza, chcącego sprzedać w sklepie jakiś przedmiot. Zdarzenie to wydało się Harry’emu dość podejrzane, dlatego też postanowił przyjrzeć się tej sprawie. Niestety usłyszał tylko niepochlebne komentarze dotyczącego jego i jego przyjaciół. Kiedy Malfoyowie wyszli ze sklepu, a Borgin zniknął na zapleczu, młody czarodziej wymknął się z budynku. Chłopiec znalazł się na Ulicy Śmiertelnego Nocturnu, przepełnionej sklepami zdecydowanie nieprzeznaczonymi dla przyzwoitych czarodziejów. Nagle pojawił się Hagrid, szukający skutecznego środka na ślimaki. Mężczyzna zabrał Harry’ego na Ulicę Pokątną, gdzie pod bankiem Gringotta spotkał Hermionę, a po chwili również Weasleyów. Po wypłaceniu pieniędzy z banku wszyscy udali się do księgarni „Esy i Floresy”, gdzie Gilderoy Lockhart, autor podręczników do Hogwartu, miał podpisywać swoją najnowszą książkę. Pisarz „wyłowił” Harry’ego z tłumu i zrobił sobie z nim zdjęcie, po czym oznajmił, że w przyszłym roku szkolnym w Hogwarcie przejmie stanowisko nauczyciela obrony przed czarną magią. Po opuszczeniu księgarni młody Potter ponownie wpadł na Draco. Doszło do konfrontacji pomiędzy Weasleyami a Malfoyami, gdyż jak się okazało Arthur i Lucjusz nienawidzili się. Podczas kłótni ojciec Draco schował pomiędzy książkami, które Harry oddał Ginny, małą, czarna książeczkę. Awanturę zostaje przerwana przez Hagrida. Po zakupach wszyscy udają się do swojego domu.
Rozdział piąty („Wierzba bijąca”) opowiada o powrocie czarodziejów do Hogwartu. Weasleyowie z Harry przybyli do King’s Cross w ostatniej chwili. Ron z młodym Potterem mieli przejść przez Peron 9 i ¾ jako ostatni. Niestety z niewyjaśnionego powodu przejście się przed nimi nie otworzyło. Jedynym wyjściem z tej sytuacji zostało polecenie do szkoły zaczarowanym samochodem. Podczas lotu chłopcy napotkali kilka problemów. Czujnik niewidzialności nie chciał działać, a na dodatek tuż przy samym Hogwarcie uderzyli w wierzbę bijącą. Drzewo agresywnie zareagowało na niespodziewany atak, silnie uderzając konarami w pojazd. Ronowi i Harry’emu cudem udało się wydostać z samochodu. Po drodze do szkoły spotkali Severusa Snape’a, nauczyciela eliksirów, który wściekły zaciągnął ich do swojego gabinetu. Po chwili dołączyli do nich Albus Dumbledore, dyrektor Hogwartu, i Minerwa McGonagall, opiekunka Gryffindoru, domu przydzielonego chłopcom. Młodzi czarodzieje za swój wybryk zostali ukarani szlabanem. Ponadto sam dyrektor ostrzegł ich, przed kolejnym łamaniem regulaminu szkoły, gdyż w przeciwnym razie chłopcy zostaną wydaleni.
W rozdziale szóstym („Gilderoy Lockhart”) dowiadujemy się, że Hermiona jest oburzona występkiem Rona i Harry’ego. Dziewczynka wybacza chłopcom, dopiero po otrzymaniu przez Rona od rodziców wyjca, uznając to za odpowiednią karę. Rozpoczyna się pierwsza lekcja w tym roku – zielarstwo. Lockhart porywa Harry’ego na chwilę, aby wyjaśnić mu, że pomimo to, iż pozwolił zasmakować mu sławy, chłopiec nie powinien zjawiać się w szkole w taki sposób. Na zielarstwie uczniowie wyposażeni w nauszniki przesadzają mandragory, magiczne stworzenia zabijające swoim krzykiem. Po zajęciach Harry spotyka pierwszoroczniaka i swojego fana Colina Creevey’a, proszącego go ciągle o możliwość zrobienia mu zdjęcia. Podczas lekcji o obronie przed czarna magią Gilderoy Lockhart zrobił uczniom niezapowiedziany test wiedzy o samym sobie, a następnie wypuścił z klatki chochliki kornwalijskie. Jedno stworzonko wyrwało różdżkę nauczyciela i wyrzuciło je przez okno, ujawniając niskie umiejętności magiczne Lockharta. Pan Gilderoy zlecił Harry’emu, Hermionie i Ronowi zagonienie chochlików do klatki, a następnie uciekł.
W rozdziale siódmym („Szlamy i szepty”) poznajemy Olivera Wooda, kapitana drużyny Griffindoru, ćwiczącego do Quidditcha. Podczas treningu wtargnęli gracze Slytherinu z nowym członkiem – Draco Malfoyem i nowymi miotłami – nimbusami 2001. Draco pochwalił się zamożnością swojego ojca, co zdecydowanie zezłościło Hermionę, oskarżającą Ślizgona o wkupienie się do drużyny. Malfoy wściekły nazwał dziewczynę „szlamą”. Ron chciał dać nauczkę Draco i rzucić zaklęcie, mające spowodować pojawienie się ślimaków w ustach Ślizgana, jednakże okazało się, że różdżka chłopca uległa zepsuciu podczas ucieczki przed bijącą wierzbą i urok zadziałał na nim samym. Hermiona z Harrym zabrali młodego Weasleya do Hagrida, który pomógł Ronowi. Olbrzym wytłumaczył również, że „szlama” to obraźliwe określenie dziecka mugoli. Po powrocie do Hogwartu Profesor McGonagall przyporządkowała Harry’emu i Ronowi zadania, które mieli wykonać w ramach szlabanu. Młody Weasley został odpowiedzialny za wypolerowanie nagród w Izbie Pamięci, zaś Potter musiał pomagać Lockhartowi odpisywać na listy fanek. Harry pomagając profesorowi usłyszał lodowaty głos wydobywający się jakby ze ściany. Był przerażający. Ponadto wyrażał chęć uśmiercenia kogoś. Harry szybko wrócił do dormitorium, gdzie opowiedział o wszystkim Ronowi.
Rozdział ósmy („Przyjęcie w rocznicę śmierci”)zaczyna się powrotem ubrudzonego błotem Harry’ego z treningu Quidditcha. Chłopiec wracając do dormitorium zabrudził korytarze szkoły, co zezłościło Argusa Filcha. Woźny zaprowadził młodego czarodzieja do swojego biura, chcąc go ukarać. Uwagę Filcha odwrócił dźwięk tłuczonego szkła, za co obwinił Irytka. Kiedy woźny zniknął, aby sprawdzić źródło hałasu, Harry dostrzegł na biurku woźnego ulotkę z Wmiguroku – intensywnego kursu magii. Potter zaczął się zastanawiać, czy Filch jest czarodziejem czy może mugolem. Chłopiec szybko uciekł z biura woźnego i spotkał Prawie Bezgłowego Nicka, ducha wieży Griffindoru, który przyznaje, że namówił Irytka do odwrócenia uwagi Filcha. Ponadto wspomniał, ze w Noc Duchów przypadnie 500 rocznica jego śmierci, tłumacząc, że byłoby mu miło, gdyby Harry zechciał przybyć i wspomnieć członkom Koła Bezgłowych, że Nick był naprawdę przerażający, aby pozwolono mu do nich dołączyć. Chłopiec obiecuje wypełnić prośbę ducha. Na uroczystość przybył wraz z Hermioną i Ronem, lecz duchy nie potraktowały jego słów o Prawie Bezgłowym Nicku poważnie, dlatego też trójka przyjaciół postanowiła wrócić do dormitorium. Wracając do swojego pokoju, spostrzegli na schodach rozlaną wodę, a na ścianach widniejące krwawe napisy słów „Komnata Tajemnic została otwarta”, „Wrogowie dziedzica, strzeżcie się!” Co więcej, na uchwycie na pochodnie za ogon wisiała Pani Norris – kotka woźnego Filcha.
Rozdział dziewiąty („Napis na ścianie”) rozpoczyna się oskarżeniami Filcha o zabójstwo jego kota skierowanymi do trójki przyjaciół. Pojawia się Dumbledore, tłumacząc, ze Pani Norris nie jest martwa, a spetryfikowana. Ponadto nie ma żadnego dowodu, świadczącego o winie młodych czarodziejów. Nic nie postanowiono. Podczas lekcji o historii magii Hermiona poprosiła nauczyciela – pana Binsa o opowiedzenie im wszystkiego, co wie na temat Komnaty Tajemnic. Mężczyzna niechętnie się zgodził, tłumacząc, iż krąży pewna legenda jakoby Salazar Slytherin, będący jednym z założycieli Hogwartu, miał zostawić w zamku ukrytą komnatę z potworem wewnątrz. Natomiast, kiedy pojawi się jej dziedzic, komnata się otworzy, uwalniając bestię, aby oczyścić szkołę z mugolaków (dzieci powstających z związku czarodzieja z mugolem, przykładem może być Hermiona), których nienawidził Slytherin. Według trójki przyjaciół dziedzicem Komnaty Tajemnic może być Draco Malfoy. Hermiona sugeruje, aby przyrządzić Eliksir Wielosokowy, który pozwoli zamienić się im w każdą inną osobę. Postanowili wydusić z Draco wszystko, co wie na temat Komnaty.
Rozdział dziesiąty („Złośliwy tłuczek”) opowiada głównie o meczu Quidditcha pomiędzy Gryfonami a Ślizgonami. Mecz początkowo niczym się nie wyróżniał, aż do czasu. Jeden z tłuczków, kul mających za zadanie zrzucanie graczy z mioteł, uwziął się na Harry’ego, goniąc tylko jego. Chłopcu udało się zdobyć złoty znicz, gwarantujący wygarnę jego drużynie, jednak przypłacił za to złamaniem ręki przez tłuczka. Gilderoy Lockhart chciał pochwalić się swoimi umiejętnościami magicznymi, lecząc rękę Harry’ego, lecz usunął tylko z niej wszystkie kości. W wyniku tego zdarzenia chłopiec musiał udać się do szpitala i wypić mnóstwo eliksiru Szkielet–Wzro. Niedługo później nocą spotkał Zgredka, który przybył, aby

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!