Rozwiązujesz dyktando:

„Żarówka”

Wczoraj wieczór żarówka, która wisiała na przedpokoju, niespodziewanie przepaliła się a wiadomo, Jak ciężko poruszać się w pomieszczeniu, w którym panuje półmrok. Mrówka podążyła do najbliższego punktu sprzedaży po żarówkę.
– Dzień dobry! – krzyknęła mrówka już od progu. Sprzedawca popatrzył zdumiony. Jak dobry, Jak wcale nie taki dobry? A ponieważ rzeczywiście tak uważał, to w ogóle się nie odezwał, co mrówka odczytała jako przejaw braku dobrego wychowania.
– Czy są żarówki? – rzuciła mrówka – Gdzie? – odpowiedział pytaniem na pytanie sprzedawca.
– – no tu, w sklepie, czy są żarówki! – nachmurzyła się mrówka. – Jak widać. Przecież nie siedzimy tu po ciemku – obruszył się sprzedawca. – Ale czy na sprzedaż są? – zniecierpliwiła się mrówka.
– Ale co czy jest na sprzedaż? – zaciekawił się sprzedawca. – Na modrzewiową ściółkę! mrówka spojrzała ku niebu w akcie irytacji. – ŻARÓWKA!!! – Aha – kiwnął głową sprzedawca. – To trzeba było od razu mówić! Zapadło milczenie. – – no więc są żarówki? – rzekła bardzo słabiutkim głosem mrówka. I natychmiast dodała: – Żarówki na sprzedaż! – Są – obruszył się sprzedawca. – Rzecz jasna, że są! – A zatem… – kontynuowała mrówka. – Są na sprzedaż, ale zepsute – przerwał jej sprzedawca. – Gdyby pani chciała jakieś zepsute żarówki, dysponuję aktualnie dziewięcioma. – Po co mi zepsute żarówki? – wyjęczała mrówka. – – no właśnie nie wiem – zatrzepotał rzęsami sprzedawca!!!

Zaloguj się, aby rozwiązać dyktando