Ocean Atlantycki

Chcesz się mniej uczyć i więcej rozumieć?
Zamień czytanie na oglądanie!
Kliknij Player materiału wideo na temat: Ocean Atlantycki, kliknij aby zobaczyć materiał i ucz się szybciej!

Dzień dobry. Chciałabym dzisiaj przybliżyć wam pewnien pasjonujący temat jakim jest Ocean Atlantycki. Jestem pewna, że po przeczytaniu tego wypracowania od razu zapragniecie zostać oceanografami i że będziecie chcieli poświęcić swoje życie na badanie wody, dna oraz powierzchni tych niesamowitych zbiorników wodnych. Żeby nie przedłużać, zapraszam Was od razu do czytania. Powodzenia!

Ocean Atlantycki, to drugi pod względem wielkości ocean na świecie. Jest bardzo duży i pokrywa około jednej piątej powierzchni naszej planety Ziemi. Dla porównania Ocean Spokojny zwany także Pacyfikiem, który jest najgłębszym, największym i najstarszym oceanem na świecie pokrywa jedną trzecią planety, Ocean Indyjski (który ma trzecie miejsce w naszej konkrecji wielkości) zajmuje porównywalną powierzchnię, co Ocean Atlantycki, czyli trochę poniżej jednej piątej powierzchni globu. Zarówno Ocean Południowy (zwany dawniej Oceanem Lodowatym, czy Oceanem Arktycznym), jak i Ocean Arktyczny są od nich mniejsze.

Ale na pewno jesteście ciekawi, co to w ogóle jest ten ocean. Otóż spróbujmy sobie zdefiniować to pojęcie. Ocean to jest wielka część hydrosfery (wodnej części) Ziemi. Oceany to rozległy obszar wody słonej.

Wody słone pokrywają blisko trzy czwarte, czyli około siedemdziesięciu procent powierzchni Ziemi. Dużo, prawda?

Oceanologia, o której wspomniałam na samym początku mojego wypracowania, we wstępie to nauka, która ostatnimi czasy przeżywa swój rozkwit. Jeszcze do roku dwutysięcznego naukowcy byli pewni, że można wyszczególnić zaledwie trzy oceany (dla przypomnienia – teraz uważają, że jest ich pięć). Te trzy oceany to był Ocean Spokojny (Pacyfik), Ocean Indyjski i właśnie nasz Ocean Atlantycki. Czasami również łączono te trzy oceany w jedno i mówiono o Wszechoceanie. Nawet teraz czasami „zapomina się” o Oceanie Południowym i dzieli się je pomiędzy trzy główne oceany.

Ja się będę posługiwała oficjalną wykładnią polskiej Komisji Standaryzacji Nazw Geograficznych Poza Granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Komisja ta uważa, że oceanów mamy pięć, więc tego się trzymajmy. Nie jeden, nie trzy, nie cztery. Pięć. Zapamiętaliście?

W skład oceanów wchodzą równe mniejsze obszary wodne, takie jak morza, zatoki, kanały, zalewy i cieśniny. Ważne! W skład oceanów nie wchodzą jeziora, stawy i rzeki. Trzeba to sobie zapamiętać. Ale wróćmy do mórz, zatok, kanałów, zalewów i cieśnin. Od pełnego oceany muszą być one czymś oddzielone. Najczęściej oddzielone są półwyspami, wyspami lub też archipelagami. Wszystkie zasoby wodne naszej planety określa się mianem Wszechoceanu.

Wróćmy może jednak do naszego ulubionego Oceany Atlantyckiego. Bardzo lubię podchodzić do zagadnień od strony ich nazewnictwa, zawsze jak sobie przetłumaczę lub wytłumaczę nazwę, wydaje mi się, że znacznie lepiej rozumiem zagadnienie. Też tak macie? Niech na pierwszy ogień pójdą ogólne oceany. Słowo „ocean” pochodzi od łacińskiego „Oceanus” oraz grackiego „Okeanos”. Zarówno u starożytnych Rzymian, jak i u starożytnych Greków była to rzeka okrążająca, oblewająca cały świat. Podobnie jak to miało miejsce w przypadku Uranosa/Ursusa-Nieba, Gai/Terry-Ziemi, tak i Okeanos/Oceanus to imię bóstwa, które w mitologii miało zajmować się tą konkretną dziedziną świata. W powyższych imionach pierwsza wersja jest grecka, druga wersja rzymska. Uwielbiam mitologię!

A skąd się wzięła nazwa Oceanu Atlantyckiego? Oczywiście wywodzi się ona z mitologii greckiej i oznacza ona Morze Atlasa, po grecku Atlantis thalassa. Atlas to był jeden z tytanów, którego zadaniem było podtrzymywać na swoich ramionach cały nieboskłon, żeby nie spadł on na ziemię i żeby nas ludzi nie zmiażdżył. W wierzeniach Atlas miał właśnie to niebo podtrzymywać gdzieś w okolicach tego Oceanu Atlantyckiego, a przynajmniej znanej grekom jego części. Trzeba przecież pamiętać, że te parę tysięcy lat temu ludzie nie mieli możliwości, aby podróżować w tak dalekie miejsca, żeby poznać ogrom oceanów.

Na pewno się domyśliliście, że Ocean Atlantycki musi znajdować się gdzieś w okolicach Grecji i starożytnego świata. Dobrze myślicie! Ocean Atlantycki znajduje się pomiędzy Europą, Afryką, a Amerykami. Sięga około równoleżnika 60* Południowego. Ocean Atlantycki jest połączony oczywiście z wszystkimi pozostałymi oceanami: przez Ocean Arktyczny (z którym sąsiaduje) oraz przez Cieśninę Drake’a z Oceanem Spokojnym. Łączy się z tym Pacyfikiem także przez Kanał Panamski, jednak jest to sztuczny zbiornik, wykopany przez ludzi, nie musimy go tu wliczać, piszę to raczej w ramach ciekawostki. Pomiędzy Oceanem Atlantyckim, a Oceanem Indyjskim istnieje umowna granica, na południku 20* na Wschód.

Atlantyk, wraz z przyległymi do siebie morzami zajmuje powierzchnię około stu sześciu milionów czterystu pięćdziesięciu tysięcy kilometrów kwadratowych. Bez mórz i innych „przy oceanicznych zbiorników wodnych” powierzchnia jest oczywiście mniejsza, nie mniej dalej imponująca. Wynosi w przybliżeniu osiemdziesiąt dwa miliony trzysta sześćdziesiąt dwa kilometry kwadratowe. Jak widzicie, morza stanowią około jednej piątej całego oceanu. Drugim parametrem, którym możemy się posługiwać przy opisywaniu oceanu będzie objętość. W przypadku Oceanu Atlantyckiego objętość razem z morzami wynosi trzysta pięćdziesiąt cztery miliony siedemset tysięcy kilometrów sześciennych. Bez mórz jest to mniejsza objętość, trzysta dwadzieścia trzy miliony sześćset tysięcy kilometrów sześciennych. Różnica nie jest aż tak znacząco równa jak to miało miejsce w przypadku powierzchni. Dzieje się tak dlatego, ponieważ głębokość oceanów jest znacznie większa, niż głębokość mórz oraz innych zbiorników przy oceanicznych. Brzmi rozsądnie, jest dość intuicyjne, prawda? Myślę, że można to bez problemu zapamiętać. Na dowód mogę podać twarde liczby – średnia głębokość oceanu, mórz, zatok i innych takich wynosi ponad trzy kilometry, dokładniej trzytysiące trzysta trzydzieści dziewięć metrów. Najgłębszy dół w Oceanie Atlantyckim znajduje się w zachodniej jego części, a dokładnie w Rowie Portorykańskim. Tam głębokość jest dwa i pół razy większa niż średnia i wynosi dziewięć tysięcy dwieście dziewiętnaście metrów. Prawie 10 kilometrów. W tym momencie warto sobie przypomnieć ile metrów nad poziomem morza wznosi się najwyższa góra świata. Jest nią Mount Everest, przyjmuje się, że jego wysokość wynosi osiem tysięcy osiemset czterdzieści osiem metrów nad poziomem morza. Niesamowitym się wydaje, że to w górę mniej, niż w Rowie Portorykańskim jest w dół. Przy czym na Mount Everest weszło wiele osób, a na samo dno Rowu Portorykańskiego nie jesteśmy w stanie zejść. Chciałabym być pierwszą osobą, która zdołałaby tego dokonać… Na razie ograniczają nas względy techniczne. Nie jesteśmy w stanie zbudować łodzi podwodnej, która byłaby w stanie wytrzymać tak wielkie ciśnienie jakie jest na dnie. Latamy na Księżyc, zaczynamy na serio rozmawiać o kolonizacji Marsa, a nie jesteśmy w stanie odkryć wszystkich tajemnic Ziemi. W sumie to przykre. Trzymam kciuki za wszystkich naukowców zajmujących się oceanami, morzami i ogólnie hydrosferą.

Tyle już mówiliśmy o morzach, chciałabym Wam je dokładniej opisać, a przynajmniej powiedzieć gdzie można je znaleźć. Wyróżniamy dwadzieścia osiem mórz, które wchodzą w skład Oceanu Atlantyckiego. Oto one:

1. Morze Adriatyckie – odgałęzienie Morza Śródziemnego, Europa Południowa;
2. Morze Alandzkie – część Morza Bałtyckiego, niedaleko Szwecji;
3. Morze Alborańskie – zachodnia część Morza Śródziemnego;
4. Morze Archipelagowe – część Morza Bałtyckiego, okolice Finlandii;
5. Morze Azowskie – część Morza Czarnego, okolice

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!