Baner-og-lny-306x810-1-min

Gęstość zaludnienia

Czasem mamy ochotę uciec tam, gdzie nikogo nie ma. Tylko gdzie znaleźć takie miejsce? Nasze całe życie związane jest z innymi ludźmi. To wokół nich wszystko się kręci. Mamy najbliższą rodzinę, przyjaciół, zazwyczaj z kimś mieszkamy. Codziennie spotykamy się z naszymi współpracownikami albo kolegami z klasy. Już dzieci rozwijają swoje zdolności współżycia w społeczeństwie, uczęszczając na zajęcia przedszkolne. Czasem ta liczna obecność ludzi wokół nas jest męcząca. A może wręcz odwrotnie? Są takie dni, kiedy człowiek musi „wyjść do ludzi”, by nie oszaleć. Ciężko sobie wyobrazić liczbę ludzi, jaka jest na świecie. Populacja globalna to łączna ilość wszystkich ludzi, którzy żyją na Ziemi. Zgodnie z danymi aktualnymi na koniec roku 2021 na planecie ziemskiej żyje prawie 7,8 miliarda ludzi. Jednak liczba ta podlega nieustannej zmianie. Codziennie ktoś nowy się rodzi, a ktoś inny to życie traci. Liczbę ludzi, którzy zamieszkują Ziemię, możemy śledzić na podstawie specjalnie tworzonych do tego celu roczników statystycznych. Roczniki Statystyki Międzynarodowej zawierają wszystkie dane demograficzne oraz te, które mówią o gospodarce. Demografowie mogą w sposób dosyć prawdopodobny określić przyszły poziom wzrostu demograficznego oraz poziom zgonów. Możliwe jest to oczywiście w stosunkowo niedługiej przyszłości. Duży wzrost liczby ludności światowej nastąpił na przełomie XVIII i XIX wieku, kiedy wybuchła rewolucja przemysłowa. Właśnie wtedy został osiągnięty pierwszy miliard ludności na świecie. Rewolucja przemysłowa przyniosła ze sobą poprawę warunków bytowych, stąd zwiększony przyrost naturalny. By osiągnąć drugi miliard ludzi na świecie, trzeba było czekać 130 lat. W kolejnych latach wzrost liczby ludności przyśpieszył w sposób zdecydowany. W roku 1987 na świecie mieszkało już 5 miliardów ludzi. Potem trzeba było tylko 12 lat, by w 1999 roku na Ziemi żyło już 6 miliardów osób. Wynik wzrostu o 1 miliard w ciągu zaledwie 12 lat to niebywałe tempo przyrostu naturalnego. Czy był to wynik tylko zwiększonego przyrostu naturalnego? Otóż nie, gdyż wiek XX przyniósł ze sobą rewolucję w medycynie. W tym okresie medycyna rozwinęła się w znaczący sposób. Przyczyniło się to do spadku zgonów dzieci przy porodach. Dodatkowo w XX wieku wymyślono ekonomicznie opłacalny sposób na produkcję nawozów azotowych. Te z kolei wykorzystywane są do produkcji żywności. Można więc było produkować żywność na większą skalę, która mogła wykarmić większą liczbę ludzi. Gospodarka zwiększyła zdolności produkcyjne, toteż więcej osób znalazło pracę. Poprawiła im się jakość życia, warunki bytowe uległy polepszeniu. Społeczeństwo dostało znak, że sytuacja się normuje i mogą być pewni swojej przyszłości. Podejmowali więc decyzje o budowaniu ogniska domowego i założeniu rodziny. Wszystkie te czynniki spowodowały prawdziwą eksplozję demograficzną. W obecnym czasie planetę zamieszkuje dwa razy więcej osób niż jeszcze pół wieku temu. Współcześnie słychać głosy, że nasza planeta jest przeludniona. Demografowie i politycy podnoszą raban, że Ziemia jest u schyłku swoich zasobów. Że jeśli dalej populacja światowa będzie przyrastać w takim tempie, jak obecnie, to Ziemia zostanie zdegradowana i nie pozostanie z niej nic dla przyszłych pokoleń. Mówi się także o braku żywności, ograniczaniu i kontrolowaniu przez rządy krajów produkcji artykułów spożywczych czy nawet wojen zbrojnych na tle zasobów. Na razie, prognozy te się nie sprawdzają. Niektóre państwa, tak jak na przykład Chiny, odchodzą nawet od tak zwanej polityki jednego dziecka, która obowiązywała tam w okresie 1977-2015. Celem tej polityki było ograniczenie przyrostu naturalnego w kraju oraz kontrola społeczeństwa prowadzona przez Chińską Republikę Ludową. Polityka jednego dziecka zakładała istnienie modelu rodziny w formie 2 + 1. Chęć powiększenia rodziny o kolejne dziecko nie była zakazana, jednak obwarowana znacznymi ograniczeniami i kłopotami prawnymi. Polityka była na tyle absurdalna, że już u jej schyłku pozwalała na posiadanie drugiego dziecka, ale tylko wtedy, gdy rodzice tego dziecka nie posiadali własnego rodzeństwa. Innym absurdem był obowiązek uiszczania opłaty za to, że małżeństwo pragnęło mieć więcej niż jednego potomka. W 2015 roku rząd Chin postanowił zakończyć prowadzenia tej polityki, natomiast społeczeństwo chińskie zaczęło się po prostu starzeć.
Demografowie, mówiąc o zbyt dużym zaludnieniu Ziemi, muszą wziąć pod uwagę także wybrane rejony geograficzne. Ponieważ przeprowadzony w Polsce w 2021 roku Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań wskazał na spadek ludności Polski na przestrzeni ostatnich 10 lat, spis ludności odbywa się co 10 lat. Liczba Polaków spadła o 332 000 osób, czyli 0,9 procent całości. W 2021 roku Polska liczyła 38 179,8 tysięcy ludzi. W dużej mierze spadek podyktowany jest trwającą od 2 lat pandemią koronawiursa, który wpłynął na wszystkie sfery naszego istnienia. Duża liczba zachorowań przyczyniła się do dużej liczby zgonów z tego powodu. Jednakże wstępne wyniki spisu powszechnego pokazują, że społeczeństwo polskie starzeje się. Liczba osób w wieku poprodukcyjnym uległa zwiększeniu o 1,8 miliona w przeciągu ostatnich 10 lat. Można to przełożyć na takie porównanie, że co piąty z nas posiada więcej niż 60 lat. Udział osób w wieku wyższym niż 60 – 65 lat stanowi 21,8 procent całej społeczności Polski. Jednocześnie populacja osób w wieku przedprodukcyjnym i produkcyjnym uległa zmniejszeniu. Liczba osób w wieku przedprodukcyjnym, czyli w wieku 0 – 17 lat, spadła o 0,5 punktu procentowego. Obecnie jest to 18,2 procent całości, natomiast w 2011 roku było to 18,7 procent. Jeśli chodzi o wiek produkcyjny, a więc ludzi w wieku 18 – 59/64 lat, spadł o 4,4 punktu procentowego (z 64,4 procent w roku 2011, do 60 procent w roku 2021). Dane uzyskane na podstawie Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań potwierdziły także spadek gęstości zaludnienia w Polsce do poziomu 122 osoby na kilometr kwadratowy. Ostatnio była to wartość 123 osoby na kilometr kwadratowy. Jak możemy zdefiniować gęstość zaludnienia?
Najprościej można powiedzieć, że gęstość zaludnienia to taka miara, która przyporządkowuje wielkość populacji do zajmowanej powierzchni. Zazwyczaj stosowaną miarą jest liczba osób przypadająca w przeliczeniu na jeden kilometr kwadratowy.
Jak sytuacja kształtuje się w Polsce?
Wskaźnik gęstości zaludnienia w naszym kraju spadł po raz pierwszy od 2012 roku. Liczba mieszkańców przypadająca na jeden kilometr kwadratowy zależna jest od regionu. Najwięcej osób w porównaniu z posiadanej powierzchni mieszka w województwie śląskim, gdzie na 1 kilometr kwadratowy przypada 364 osoby. Następnym województwem o podobnej sytuacji demograficznej jest województwo małopolskie, gdzie gęstość zaludnienia wynosi 225 osób na jeden kilometr kwadratowy. Kolejnym regionem o wysokiej wartości wskaźnika gęstości zaludnienia jest województwo mazowieckie, gdzie na jednym kilometrze kwadratowym mieszkają 153 osoby.
Z drugiej strony medalu są w Polsce regiony, gdzie mieszka najmniej ludzi w odniesieniu do powierzchni zajmowanego obszaru. Tak jest w województwie podlaskim, gdzie gęstość zaludnienia to 58 osób na 1 kilometr kwadratowy. Tylko jedną osobą więcej na kilometr kwadratowy różni się od województwa podlaskiego województwo warmińsko-mazurskie. Żyje tu 59 osób na jednym kilometrze kwadratowym. Kolejnymi w kolejce są obszary województw: lubuskiego (72 osoby na kilometr kwadratowy), zachodniopomorskiego (74 osoby na kilometr kwadratowy) oraz lubelskiego (83 osoby na kilometr

Baner-og-lny-306x810-1-min

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!