Bitwa pod Grunwaldem

Chcesz się mniej uczyć i więcej rozumieć?
Zamień czytanie na oglądanie!
Kliknij Player materiału wideo na temat: Bitwa pod Grunwaldem, kliknij aby zobaczyć materiał i ucz się szybciej!

WSTĘP
Dokonana po zawarciu unii polsko-litewskiej pokojowa chrystianizacja Litwy podważyła oficjalny cel dalszej działalności Krzyżaków nad Bałtykiem. Coraz większe wątpliwości budziła także sama idea nawracania pogan z bronią w ręku. Narastało więc napięcie, które prowadziło do wojny. Miała ona zadecydować o dalszych losach tej części Europy.
Po koronacji Jadwigi najpilniejszą kwestią stał się wybór jej małżonka. Sama Jadwiga została w dzieciństwie zaręczona z Wilhelmem Habsburgiem, jednak ten – jako przedstawiciel rodu tradycyjnie przychylnego Krzyżakom i uwikłanego w niemieckie spory o władzę, był uważany w Polsce za nieodpowiedniego kandydata do korony. Nieporównywalnie większe korzyści polityczne i gospodarcze mogło przynieść wydanie Jadwigi za wielkiego księcia litewskiego Jagiełłę. Możnowładcy małopolscy wysuwający tę propozycję oczekiwali przede wszystkim litewskiej pomocy w odzyskaniu Rusi Czerwonej, którą ojciec władczyni przyłączył do Węgier. Mieli też nadzieje na zdobycie nowych majątków na rozległych terenach Rusi, znajdujących się pod litewską władzą. Dodatkowo liczyli na zakończenie litewskich najazdów na Mazowsze.
Objęcie polskiego tronu przez Jagiełłę przyniosłoby również korzyści Litwie, która u schyłku XIV w., po okresie intensywnej ekspansji terytorialnej, wyrosła na wschodnioeuropejską potęgę. W tym czasie to ogromne państwo toczyło jednak wojny ze wszystkimi swoimi sąsiadami i zmagało się z wieloma problemami wewnętrznymi. Dodatkowo Litwa pozostawała nadal krajem pogańskim, co stanowiło pretekst dla Krzyżaków do organizowania najazdów na jej ziemie. Sojusz z Polską i chrystianizacja Litwy mogły zatem uspokoić sytuację przynajmniej na zachodnich i północnych granicach państwa.
Okoliczności te sprawiły, że na spotkaniu w Krewie w 1385 r. zawarto układ wprowadzający unię personalną Polski z Litwą. Zgodnie z tym porozumieniem w zamian za polską koronę Jagiełło zobowiązał się do przyjęcia chrztu i schrystianizowania swojego kraju, a także do odzyskania ziem utraconych wcześniej przez Królestwo Polskie.
PRZYCZYNY WOJNY Z ZAKONEM
Unia polsko-litewska stanowiła zagrożenie dla zakonu krzyżackiego. W razie wybuchu wojny Krzyżacy musieliby się zmierzyć z połączonymi siłami dwóch państw, w których panował Jagiełło. Dodatkowo pokojowa chrystianizacja ostatniego pogańskiego kraju Europy podważała krzyżacką propagandę, która dotąd przedstawiała walkę zbrojną i podbój jako jedyną skuteczną metodę likwidacji pogaństwa na Litwie. Krzyżacy głosili zatem w Europie, że chrzest Jagiełły i Litwy okazał się tylko pozorny i że z tego powodu nie mogą zrezygnować ze swojej ekspansywnej polityki wobec Litwinów.
Kilkanaście lat po zawarciu unii współpracę polsko -litewską hamował wewnętrzny konflikt toczący się na Litwie, który Krzyżacy umiejętnie podsycali. W tym czasie relacje między Polską a zakonem krzyżackim układały się poprawnie. Zawarty w 1343 r. pokój kaliski trwale uspokoił sytuację, a wzajemne zadrażnienia, do których dochodziło w drugiej połowie XIV w., nie były zbyt znaczące. Ograniczały się do sporu o bezprawne, zdaniem Polaków, przejęcie przez zakon ziemi dobrzyńskiej oraz do rywalizacji o Drezdenko i Santok. Były to dwa grody położone na pograniczu Wielkopolski i Nowej Marchii, którą zakon nabył w 1402 r. Te nierozstrzygnięte kwestie sporne starano się rozwiązywać pokojowo, np. ustalono odkupienie od Krzyżaków ziemi dobrzyńskiej.
Z kolei na relacje z Litwą największy wpływ miał układ zawarty w 1398 r., kiedy to wielki książę Witold zgodził się przekazać Krzyżakom Żmudź. Była to kraina nad Bałtykiem, zamieszkana przez pogański lud spokrewniony z Litwinami. Miała dla Krzyżaków duże znaczenie, ponieważ dotychczas rozdzielała państwo zakonne na dwie części. Gdy w kolejnych latach na tym terytorium doszło do kilku powstań antykrzyżackich, Witold nie kiedy wspierał Żmudzinów, a niekiedy Krzyżaków.
Kolejny taki zryw, tym razem zainicjowany i poparty przez wielkiego księcia Witolda, wybuchł w połowie maja 1409 r. Wysłani do Malborka polscy posłowie na tyle niejasno zaprezentowali stanowisko króla wobec konfliktu, że sprowokowali w ten sposób wielkiego mistrza Ulricha von Jungingena do wypowiedzenia Polsce wojny. Było to korzystne dla Jagiełły i jego współpracowników, gdyż podczas prowadzonej równocześnie z działaniami zbrojnymi wojnie propagandowej mogli przedstawiać zakon jako agresora w konflikcie.
Mimo to atak wojsk krzyżackich na ziemię dobrzyńską, Wielkopolskę i Mazowsze zaskoczył Polaków. Jeszcze w sierpniu Krzyżacy zajęli ziemię dobrzyńską, ale jesienią zawarto rozejm do czerwca 1410 r. Obie strony chciały w tym czasie przygotować się do dalszych walk, zebrać możliwie licznych sojuszników oraz podjąć akcję propagandową na dworach europejskich.
BITWA POD GRUNWALDEM
Okres rozejmu Władysław Jagiełło i wielki książę Witold wykorzystali na opracowanie śmiałego planu uderzenia głównych sił połączonej armii w samo serce państwa krzyżackiego, a więc na siedzibę wielkiego mistrza w Malborku. Zgodnie z założeniami planu w początkach lata polskie rycerstwo z Władysławem Jagiełłą przeprawiło się przez Wisłę po zbudowanym potajemnie moście pontonowym pod Czerwińskiem. Tam też doszło do połączenia sił Korony z wojskami Witolda, które składały się z Litwinów i Rusinów oraz posiłków tatarskich. Następnie już razem siły polsko-litewskie wkroczyły do Prus, kierując się na północ. Zaskoczony tym posunięciem wielki mistrz zastąpił im drogę 15 lipca 1410 r. na polach w pobliżu wsi Grunwald. Liczebność obu zgromadzonych tam armii nie jest znana, ostrożnie można jednak przyjąć, że po stronie krzyżackiej było ok. 15 tys. ludzi, a po stronie polsko-litewskiej ok. 25 tys. – przewaga liczebna sprzymierzonych nie ulega wątpliwości.
Pełen przebieg bitwy również jest trudny do odtworzenia. Zgodnie z przekazami Władysławowi Jagielle nie spieszyło się do starcia, ponieważ jego oddziały stały w cieniu Zagajnika, podczas gdy przeciwnik czekał na otwartym polu, w promieniach lipcowego słońca. W tej sytuacji, aby zachęcić przeciwnika do walki, wielki mistrz wysłał Jagielle dwa nagie miecze. Ten zaczerpnięty z zachodniej obyczajowości rycerskiej gest był później przedstawiany przez stronę polską jako przejaw krzyżackiej pychy. Ostatecznie bitwa rozpoczęła się od uderzenia wojsk litewskich, które po zaciętym boju zostały zmuszone do odwrotu. Nieco później, po odśpiewaniu pieśni Bogurodzica, do walki ruszyła ciężkozbrojna polska jazda. W bitwie po obu stronach brały udział oddziały jazdy, które przeprowadzały szarżę, czyli atak na pozycje przeciwnika, a następnie wycofywały się w celu przegrupowania i przygotowania do kolejnego uderzenia. W trakcie zmagań rycerze zakonni zyskali w pewnym momencie przewagę, doszło nawet do chwilowego upadku wielkiej chorągwi ziemi krakowskiej. Krzyżacy zaczęli wówczas śpiew zwycięskiej pieśni Christ ist er standen (z niem. Chrystus zmartwychwstał). Później Ulrich von Jungingen osobiście poprowadził szarżę części armii krzyżackiej. Oddziały te były już jednak wyczerpane – wycofano je uprzednio z boju w celu regeneracji sił i przeorganizowania. Atak ten załamał się więc na skutek kontruderzenia liczniejszych sił polskich, a sam mistrz poległ w walce. Najkrwawsza była ostatnia faza bitwy, w której siły polsko-litewskie zdobyły umocniony obóz krzyżacki oraz ścigały resztki wrogich wojsk uciekających z pola bitwy.
Starcie zakończyło się pogromem oddziałów zakonu krzyżackiego. Śmierć poniosło ponad 200 braci rycerzy, w tym wielki mistrz Ulrich von Jungingen i inni czołowi dostojnicy. Do tego poległo kilka tysięcy innych rycerzy z armii zakonnej. Po stronie polsko-litewskiej najdotkliwsze straty ponieśli Litwini.
POKÓJ TORUŃSKI
Zgodnie z ówczesnym obyczajem siły Władysława Jagiełły pozostały na polu bitwy przez trzy dni. Podkreślało to fakt odniesionego zwycięstwa i pozwalało wycieńczonym oddziałom na odpoczynek po walce. Można było również przeprowadzić pościg za pokonanymi Krzyżakami, pogrzebać poległych i opracować plany dalszych działań. Później siły polsko-litewskie wyruszyły w kierunku krzyżackiej stolicy – Malborka. Niespodziewana klęska i śmierć wielkiego mistrza pogrążyły państwo zakonne w chaosie. Poszczególne miasta i zamki poddawały się bez walki polskiemu królowi, a jego zwierzch

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!