Baner-og-lny-306x810-1-min

Wolna Elekcja

Witam Was bardzo serdecznie. Drodzy użytkownicy, chciałabym w dniu dzisiejszym opowiedzieć Wam o wolnej elekcji, która miała miejsce w drugiej połowie XVI wieku w epoce nowożytnej. Pewnie większość z Was już będzie wiedziała o co dokładnie chodzi, ale czy wszyscy? Postaram się Wam przybliżyć tym tekstem, co to tak dokładnie jest. Tymczasem wprowadzając Was do tematu, powiem w wielkim skrócie, że jest to nic innego jak wybór króla dokonywany przez osoby z rodów szlacheckich poprzez głosowanie na sejmie tak zwanym elekcyjnym. Ci z Was, którzy interesują się historią choć trochę na pewno będzie już wiedzieć o czym będzie moja praca, ale dla osób, które niechętnie sięgają do tego przedmiotu mam nadzieję, że mój tekst pozwoli Wam się do niego zbliżyć i choć trochę zachęci Was do czytania i nauki tego przedmiotu szkolnego, który poznajemy już w czwartej klasie szkoły podstawowej.
Po śmierci Zygmunta II Augusta w roku 1572 na ziemiach polskich znowu zapanował okres bezkrólewia. Oczywiście w historii naszego kraju takie okresy już miały miejsca, ale ten był wyjątkowy pod wieloma względami. Jak pewnie pamiętacie Zygmunt II August był ostatnim królem z dynastii Jagiellonów. Wróćmy może na chwilę do dynastii Piastów. Pamiętacie zapewne, że w niej tron był dziedziczony przez synów. W dynastii Jagiellonów natomiast tron nie był już dziedziczony, ale istniała taka zasada, że po śmierci króla wybierano kogoś z tejże dynastii, aby podtrzymywać związki państwowe. Akt unii lubelskiej wskazywał, że oba narody wybiorą jednego, wspólnego króla, ale nie podał pod jakimi warunkami i na jakich zasadach ma to być uczynione. Szlachta miała teraz ciężkie zadanie, ponieważ pojawiły się takie problemy, jak: zastanowienie się, kto ma wybierać tego króla, czy wszyscy ludzie, czy może tylko posłowie, ale również w jaki sposób ma się odbywać to głosowanie, kto mógłby zgłaszać kandydatów do tronu królewskiego oraz najważniejsze, kto miałby sprawować władzę w okresie bezkrólewia.
Pojawił się więc problem, ponieważ bezkrólewie oznaczało wzrost niebezpieczeństw wewnątrz państwa, ale również spoza granic. Nikt także nie miał pomysłu i gotowej recepty na to, w jaki sposób zorganizować życie w czasie panującego bezkrólewia. Dzięki panowaniu dwóch Zygmuntów naszemu państwu udało się uzyskać stabilność polityczną. Ciekawostką jest tutaj fakt, który muszę zacytować, ponieważ są to słowa szesnastowiecznego kronikarza i zarazem polityka Świętosława Orzelskiego, który mówił: ,,Wiadomość o śmierci Zygmunta Augusta taki sprawiła zamęt, że nie było prawie nikogo, by obecnemu niebezpieczeństwem nie rażony i strachem nie przejęty nie rzucił się natychmiast do broni, do konia i wojennego rynsztunku”.
Nie wiem, czy pamiętacie, ale w przypadku śmierci króla wszystkie sądy, które sądziły w jego imieniu zawieszały swoją działalność. Mogło to więc doprowadzić do anarchii, czyli nie było władzy, która mogłaby obowiązywałyby normy prawne. Wtedy należałoby zabezpieczyć granice terytorialne państwa, aby żaden wróg nie wdarł się na nasze tereny. Szlachta organizowała w poszczególnych województwach konfederacje, czyli związki zbrojne. Zostały też powołane tak zwane sądy kapturowe, które tymczasowo miały sprawować władzę sądowniczą. Niestety pomimo dobrych chęci dostojników świeckich oraz duchownych, którzy organizowali wiece i zjazdy wojewódzkie w celu opanowania sytuacji politycznej w naszym kraju nie przyniosły porozumienia, ponieważ panował tam konflikt interesów. Widoczne stały się również różnice pomiędzy różnowiercami, a katolikami, jak również pomiędzy szlachtą, a magnaterią. Na Litwie zaś zaczął odżywać separatyzm Radziwiłłów.
Różnowiercy mieli swojego przywódcę, którym był marszałek wielki koronny Jan Firlej. Prymas Jakub Uchański stał na czele Kościoła. Obaj ci przywódcy bardzo pragnęli w czasie bezkrólewia pełnić władzę mając wielu zwolenników chcieli pełnić funkcję ,,interrexa”. W ostateczności doszło więc do wspólnego porozumienia, że w czasie bezkrólewia zawsze władzę będzie pełnił prymas. W styczniu 1573 roku utworzono w Warszawie sejm nadzwyczajny, który inaczej nazywał się sejmem konwokacyjnym lub w skrócie konwokacją, który miał rozstrzygać wszystkie inne kwestie sporne. Należy tutaj dodać fakt, iż w późniejszych latach każdy pierwszy sejm, który był wybierany po śmierci króla przyjmował taką właśnie nazwę. Pomiędzy średnią szlachtą, a magnaterią znowu wywiązały się burzliwe dyskusje na temat procedury wyborczej. Zwycięstwo w tym sporze uzyskała średnia szlachta przez co uzyskała ona prawo do wyboru króla według zasady ,,viritim”, która mówiła, że wybór nowego króla musi być przeprowadzony w ten sposób, że każda jednostka musi mieć prawo głosu do oddania na swojego kandydata. Ale cóż to w praktyce oznaczało? Nic innego jak to, że każda osoba ma głos bezpośredni i każdy ma równe prawo do oddania głosu, to znaczy każdego głos jest równy. Przeciwieństwem takiego głosowania jest więc system głosowania poprzez reprezentację, co oznaczało, że nie każdy miał prawo głosu bezpośredniego, ale głosowali tylko przedstawiciele pewnych grup społecznych.
Na arenę życia politycznego wkroczył wówczas Jan Zamoyski, który przewodził szlachcie. Wacław Sobieski pisał o nim, że był on znawcą wielu dawnych praw i przywilejów, a ta znajomość w sposób szczególny przydawała się w chwili pierwszej elekcji, kiedy to nikt nie wiedział, co należy począć.
Sejm uchwalił zatem termin i miejsce elekcji. A jednym z takich ważniejszych uchwał podjętych przez niego był akt konfederacji warszawskiej.
Spójrzmy teraz, kto był kandydatem do tronu polskiego, ponieważ było ich bardzo wielu. Między innymi byli to: król Szwecji Jan III, car Iwan IV, Henryk Walezy, Ernest Habsburg i wielu innych jak wspomniałam wcześniej, których nie będę tutaj wymieniać z imienia i nazwiska, bądź przydomku, jaki nosili. Wyborcza walka toczyła się między dwiema stronami: francuską, która popierała Henryka Walezego i austriacką, która swoim przedstawicielem ustanowiła Ernesta Habsburga. Przed wyborami również sformułowano warunki, jakie mają dopuszczać do władzy nowego monarchę. Po co to robiono? Odpowiedź jest bardzo prosta: aby nowo wybrany król przyszedł na gotowe prawa. Przygotowano więc zbiór praw i przywilejów szlacheckich, które były podstawą ustroju Rzeczypospolitej i podano je do podpisu elektowi. Pewnie pamiętacie ich nazwę z lekcji historii, ale dla mniej dociekliwych lub osób, które nie lubią tego przedmiotu, a zapewne i tacy natrafia na mój tekst przypomnę, że były to tak zwane ,,artykuły henrykowskie”. Czemu akurat henrykowskie? Ano podpisał je właśnie Henryk Walezy i od jego imienia przyjęły one swoją nazwę. Ten oto stary dokument w dzisiejszych czasach możemy porównać do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia: 2 kwietnia 1997 roku. Jednym z najważniejszych zapisów tych akt henrykowskich było, że król nie ma prawa wyznaczać swojego następcy oraz nie ma prawa dziedziczenia, ponieważ tron polski jest elekcyjny. Zapisy dotyczyły również takich spraw, jak: król bez zgody sejmu nie miał prawa podejmować decyzji, które związane były ze sprawami polityki zagranicznej, nie mógł również podejmować decyzji o wszczęciu wojny lub pokoju, a także nie mógł on zwoływać pospolitego ruszenia. Miał za to prawo, a wręcz musiał zwoływać sejm walny raz na dwa lata. Następnym zapisem w tychże artykułach henrykowskich było: zakaz nakładania podatków bez uzyskania zgody szlachty. Najciekawszym zaś postanowieniem i pewnie większość Was się teraz zdziwi był zapis, iż król bez zgody Rzeczypospolitej nie moż

Baner-og-lny-306x810-1-min

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!