Bitwa pod Połtawą

Chcesz się mniej uczyć i więcej rozumieć?
Zamień czytanie na oglądanie!
Kliknij Player materiału wideo na temat: Bitwa pod Połtawą, kliknij aby zobaczyć materiał i ucz się szybciej!

Królestwo Szwecji prowadziło politykę ekspansji, co doprowadziło do sytuacji, że we wrześniu 1699 r., Dania, Rosja oraz Saksonia postanowiły zawrzeć sojusz antyszwedzki. Ofensywa zaczęła się w 1700 r., jednakże koalicjanci działali mało skoordynowanie. Duńczycy weszli do Szlezwiku, Saksonia zaczaiła się na Inflanty, doprowadzając do oblężenia Rygi. Szwedzi zaatakowali Kopenhagę, czym zmusili Duńczyków do wycofania się z wojny. Król Szwecji, Karol XII skierował się w stronę Inflant, czym spowodował panikę u władcy Saksonii. Silni Rosjanie rozpoczęli oblężenie Narwy. Karol XII postanowił wesprzeć obrońców Narwy. Car Piotr I udał się w kierunku Nowogrodu. Bitwę o Narwę, która była elementem Wojny Północnej, w sposób zdecydowany i niebudzący najmniejszych wątpliwości wygrali Szwedzi.
Wojna Północna okazała się kresem potęgi szwedzkiej, a także początkiem bardzo silnej pozycji Rosjan. Pierwsza Rzeczpospolita była wtedy państwem słabym, podzielonym, rozbitym, co więcej, wojna ta, w której nasz kraj nie był stroną rozgrywała się na naszych ziemiach, co również przyczyniło się do upadku naszej państwowości, który nastąpił w niecałe 100 lat później. W 1700 r. n.e., armia rosyjska pomimo przewagi na polu bitwy, została rozproszona i pokonana. W niewoli szwedzkiej znalazło się 20 tysięcy Rosjan. Karol XII nie skorzystał wtedy z okazji, nie ruszył na Imperium Romanowów. Szwecja uderzyła na Kurlandię, gdzie poradziła sobie z siłami saskimi. Kolejne lata oznaczały dla Szwedów boje na obszarze Saksonii oraz Polski. Król Szwecji przyczynił się do elekcji Stanisława Leszczyńskiego. W grudniu 1707 r., Szwedzi zdecydowali się ruszyć w kierunku Moskwy. Car Piotr I Wielki wyciągnął konieczne lekcje z porażki pod Narwą, zreformował swe oddziały, był teraz zdecydowanie lepszym i silniejszym przywódcą, carem niż miało to miejsce w 1700 r. Rosjanie zajęli Narwę, Dyneburg oraz Dorpat. Rosjanie pomni złych doświadczeń w wojnie ze Szwedami dążyli do tego, by unikać walki ze Skandynawami, sprawiać by ci mieli potężne problemy z aprowizacją. I RP na nowo stała się teatrem działań wojennych, Szwedzi ograbiali ludność, Rosjanie niszczyli to, czego nie byli w stanie nam zabrać. W styczniu 1708 r., król Szwecji zajął Grodno. Atutem Szwedów był fakt, że byli w stanie brać posiłki z Kurlandii, w chwili kiedy wojsko odniesie zbyt duże straty. Zanim doszło do bitwy pod Połtawą, ważne było starcie pod Hołowczynem, które rozegrane zostało 14 lipca 1708 r. Karol XII miał tutaj przeciwko sobie armię, którą dowodził Borys Szeremietiew. Siły były nierówne, przewaga należała zdecydowanie do Rosjan, mimo to triumf odnotowali na swym koncie Skandynawowie. Bitwę tę, która nie jest zbyt znana, historycy wojskowości zaliczają w poczet jednej z większych wiktorii Karola XII. Karol XII stoczył tę bitwę, by pokazać Rosjanom, że ci nie będą w stanie przez cały czas unikać bitew z jego oddziałami. Z pewnością na wynik bitwy wpływ miał konflikt w rosyjskiej armii, gdzie Szeremietiew musiał rywalizować z Aleksandrem Mienszykowem. Szwedzi nieśli ze sobą faszyny, które miały pomóc im przejść przez trasę, nasiąkniętą wodą. Szwedzi mogli odtąd użyć obszarów w okolicach Mohylewa by stamtąd mieć punkt wypadowy w drodze ku Rosji. Brak prowiantu zaczął teraz dawać o sobie poczuć. Car prowadził politykę unikania Szwedów, wszędzie witały Skandynawów popioły i zgliszcza. Karol XII coraz wyraźniej uważał, że nie sposób jest opanować Rosji. Szwedzi ruszyli teraz na Nowogród, licząc, że armia uzyska tutaj niezbędny prowiant. Utracono kontakt ze wsparciem. Kolejnym ważnym starciem była bitwa pod Leśną. Starcie to odbyło się 9 października 1708 r. Piotr I Wielki starł się z Adamem Ludwikiem Lewenhaupt. Tereny te dziś należą do Białorusi, natomiast wtedy były to ziemie wchodzące w skład Wielkiego Księstwa Litewskiego. Błędem Szwedów było, że zbyt długo szykowali się, by zadać decydujący i ostateczny cios Rosjanom, który powinni zadać wcześniej. Rosjanie, którzy montowali bardzo silną armię, przez cały czas byli lekceważeni przez Skandynawów, którzy biwakowali w Polsce, zamiast pokonać ostatecznie Rosjan. Car Piotr Wielki czynił wszystko, by zbudować na tyle silne oddziały, by wreszcie stanowczo dać odwet butnym Szwedom. W tamtym też czasie zaczęto budować ważne po dziś dzień miasto jakim jest St. Petersburg. Rosjanie uwierzyli pod Leśną, że możliwe będzie pokonanie Szwedów, przed którymi wcześniej mieli kompleksy. Car Piotr I zasadnie wskazał, że gdyby nie doszło do starcia pod Leśną, po którym Rosjanie nabrali wiary w siebie, gdzie ich morale zdecydowanie wzrosło, bitwa pod Połtawą, również byłaby trudniejsza. Po przybyciu na Ukrainę, Szwedzi weszli w układ z kozakami hetmana Mazepy, którzy mieli z Rosjanami rachunki do wyrównania. Szwedzi nie byli z pewnością przyzwyczajeni do tak siarczystych mrozów, dlatego też wielu ich najlepszych ludzi ginęło na polu bitwy. Walczono pod Hadziaczem. Na wiosnę, Szwedzi wznowili ofensywę. Doszło do oblężenia średniej wielkości miasta, Połtawy. Ośrodek ten znajduje się na terytorium lewobrzeżnej Ukrainy. Szwedzi chcieli, by POłtawa stała się ich bazą operacyjną. Szwedzi działali wspólnie z Kozakami zaporoskimi, którzy nie przepadali za Rosjanami. Rosjanie zajęli sicz, następnie Piotr Wielki udał się do Taganrogu, by tam właśnie świętować triumf. Car zdawał sobie sprawę, że Połtawa znalazła się w bardzo trudnej sytuacji, gdyż wydrążone kule działowe, które stamtąd słano zawierały korespondencję. 6 lipca 1709 r., Rosjanie znaleźli się w odległości kilku kilometrów od miasta. Karol XII chciał rozpoznać położenie rosyjskich pozycji, więc udał się na rekonesans, jednakże został wtedy raniony w stopę. Oczywiście, jak na dzielnego woja, postanowił teraz wziąć udział w bitwie. Okazało się jednak, że pomimo najszczerszych chęci oraz starań, Karol XII nie będzie w stanie dowodzić, dlatego też Szwedami musiał w jego zastępstwie pokierować Carl Gustav Rehnskiold., Major Kreutz dowodził jazdą. Dopóki nie przybył car, Skandynawów starano się odeprzeć na wszelkie możliwe sposoby. Car doprowadził do takiej sytuacji, że ci, którzy oblegali stawali się teraz coraz częściej oblężonymi. Sposobem na to było postawienie redut, co więcej car wiedział, z których kierunków zostaną przeprowadzone ataki szwedzkie. Karol dysponował armię ok. 24 tysięczną, której coraz bardziej znać się dawał brak amunicji oraz żywności. Szwedzkie morale cały czas się obniżało, bez tego trudno jest prowadzić skuteczną ofensywę. Pod Jarosławiem, utknęło wsparcie, na które Karol tak mocno liczył. Turcja oraz Chanat Krymski, na które Szwedzi liczyli, że podejmą działania zbrojne, nie chciały się angażować. Szwedzi mieli dwie możliwości, mogli pokonać Rosjan pod Połtawą, bądź też wycofać się do granic z Rzeczpospolitą. Cały czas uważano jednak, że Rosjanie są takim przeciwnikiem, z którym uda się prowadzić w sposób skuteczny wojnę. Prawdopodobnie, wycofanie się w tamtym momencie, byłoby rozwiązaniem lepszym, skuteczniejszym, bardziej odpowiadającym potrzebom chwili. Karol XII podobnie jak w czasach późniejszych Napoleon Bonaparte oraz Adolf Hitler, nie miał pokory, by odpuścić. Okazuje się jednak, że historia nie jest nauczycielką życia, gdyby faktycznie historiae magistra vitae est, to wtedy też Austriak, jak i Korsykanin, wykazaliby się większą mądrością i nie decydowali na krok, który musiał przynieść porażkę.
Karol XII postanowił, że atak na rosyjskie reduty będzie przeprowadzony nocą, co sprawi, że Rosjanie zostaną skutecznie zaskoczeni. Łatwiej jest jednak pewne rzeczy pomyśleć, zdecydowanie ciężej jest wprowadzić je w czyn, tak też było w omawianym przeze mnie przypadku.

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!