Bona Sforza

Chcesz się mniej uczyć i więcej rozumieć?
Zamień czytanie na oglądanie!
Kliknij Player materiału wideo na temat: Bona Sforza, kliknij aby zobaczyć materiał i ucz się szybciej!

Bona Sforza, czy na pewno taka bezwzględna trucicielka?

Bona przyszła na świat 2 lutego 1494 roku we włoskim Vigevano. Urodziła się jako potomkini książęcego roku, córka Izabeli Aragońskiej, która zaś była córką króla Neapolu Alfonsa II, a także szlachcianki Hipolity Marii Sforzy, ojcem Bony był książę Gian Galeazzo Sforza.

Bona mogła liczyć na bardzo dokładne, wręcz staranne wykształcenie. Poznała historię, znała dobrze prawo, ale także poznała tajniki teologii oraz administracji. Została nauczona przemawiania, ale także, co ciekawe, nauczyła się manipulować rozmówcami i wywierać na nich wpływy. Była oszczędna, wręcz skąpa, co wyjątkowo łatwo będzie dostrzec w momencie wydawania przez nią córek za mąż, zaś jej ambicje uwypukliły się podczas wychowywania ukochanego syna, w tym wyborze dla niego odpowiednio urodzonej i wychowanej żony. Nad jej nauką czuwał Crisostomo Collana, a nad wychowaniem panienki czuwał Antonio Galateo. Fortuna obdarzyła ją ponadprzeciętną inteligencją oraz sprytem. Przebiegłość polityczną obserwowała już na dworze mediolańskim, a zdała się opanować już jako królowa. Uwielbiała rozrywkę, słuchała muzyki, radośnie tańczyła i śpiewała. Brała także udział w polowaniach, właśnie podczas niego spadła z konia w pogoni za niedźwiedziem, który ostatecznie się spłoszył i zaatakował konia.

Dzieciństwo panienki nie było usłane różami. Najpierw odszedł jej ojciec, a następnie brat, którego pojmano w niewolę. Została pod opieką jedynie matki, choć niestety nie mogły nigdzie się czuć bezpiecznie, ciągle wędrowały szukając nowego, lepszego i bezpieczniejszego miejsca zamieszkania, co do łatwych nie należało, ponieważ najazdy francuskie i hiszpańskie nie ułatwiały życia. Dziewczyna musiała się także pogodzić ze śmiercią jednej z sióstr, Ippolity, która zmarła podczas rocznego pobytu na wyspie Ischia, która położona jest w prowincji neapolitańskiej i słynie z kompleksu wulkanicznego. Ostatecznie Bona spędziła resztę czasu na dworze neapolitańskim, co pomogło się młodej kobiecie rozwinąć. Znała na pamiętać listy Cycerona, cztery księgi Wergiliusza, ale również dobrze znała poezję Petrarki, który zdecydował się pisać po włosku, a także po łacinie.

Bonie fortuna podarowała blond włosy, ciemne oczy, zgrabną sylwetkę i gładką cerę. Poruszała się wyprostowana, z gracją, stawiała kroki lekko.

Matka panny, Izabela Aragońska, starała się wydać córkę za najlepszą partię, jak bardzo jest to możliwe. Pragnęła odbudować znaczenie rodziny i pragnęła wykorzystać do tego Bonę. Bardzo chciała wydać córkę za króla, Izabela sama była bardzo wpływową księżniczką i miała odpowiednie kontakty, aby małżeństwo córki z królem naprawdę nastąpiło. Kobietę wsparła rodzina Habsburgów i udało się wydać panienkę za wdowiego króla Zygmunta Starego, ślub odbył się 18 kwietnia 1518 roku. Bona miała 24 lata, a Zygmunt 51 lat. Przed właściwym ślubem odbyła się ceremonia per procura, w której pełnomocnik Zygmunta Starego, Stanisław Ostroróg, wygłosił sakralną formułkę, włożyć panience pierścień na palec, ucałować swoje dwa palce i delikatnie musnąć nimi gładkie czoło Bony, ponownie ucałować swoje palce i złożyć panience pokorny i wdzięczny pokłon. Ciekawostką jest, że królowa wniosła w posagu 100000 guldenów. O ile Elżbieta Rakuszanka zapisała się jako najbrzydsza królowa na polskim tronie, tak Bona wydaje się być zdecydowanie najbardziej elegancką polską królową. Gdy przybyła, to jej stroje jechały na pięciu wozach, a suknie, które na sobie prezentowała, szybko okazywały się wzorcem modowym, damy pragnęły ubierać podobne suknie do królowej.

Prawdopodobnie nie spodobała się szlachcie, ponieważ wpływała na decyzje jej męża, ale nie miała innej możliwości. Skarbiec królewski opustoszał, a dobra królewskie pozastawiano. Król nie miał grosza przy duszy, Zygmunt stał się utracjuszem, ale nie z własnej winy. Magnaci czerpali sobie zyski ze skarbca, a Zygmunt nawet nie spróbował się sprzeciwić. Bonie nie podobała się flegmatyczność męża, ani nadmierna pokojowość, przez co nieudolnie prowadził politykę. Nawet istnieją listy, w których można wyczytać, że jeżeli monarcha stałby się nieco bardziej surowy, to Polska radziłaby sobie znacznie lepiej. Króla spostrzegano jako fajtłapę.
Utworzyła własne stronnictwo polityczne, w którym przykładowo znalazł się Piotr Kmita, jeden z najbardziej wpływowych ludzi w Polsce, ale także niesamowicie majętny, zasiadł także Andrzej Krzycki, prymas Polski, a w późniejszym czasie nawet sekretarz królowej Bony Sforzy. Pragnęła odzyskać dobra, które trafiły pod zastaw. W działaniach politycznych zaskakiwała swoim zdecydowaniem i brakiem uległości wobec szlachty. Chciała sprawić, aby Jagiellonowie stali się niezależni finansowo. Wysyłała także polską młodzież na uniwersytety zagraniczne. Na pewien okres niestety powiększyła obciążenia pańszczyźniane. Niestety Habsburgowie w zmowie z Radziwiłłami zasugerowali synowi Bony, że ta planuje otruć Barbarę, więc ten ją ukrył w posiadłości otoczonej jeziorem i gęstymi lasami. Z Habsburgami spierała się cały czas. Utrzymywała bardzo dobre stosunki z Portą Osmańską, podtrzymywała relację z Roksolaną, istnieje nawet teoria mówiąca, że łagodna polityka Sulejmana wobec Polski wynikała właśnie z wpływu jego najważniejszej żony, Roksolany. Nie uczestniczyła aktywnie w życiu dworskim, co przystało żonie króla, wolała się spełniać politycznie. Przeprowadziła spis ludności i ich majątków, następnie zmieniła daniny na czynsz, a także uczyła uprawy trójpolówki, a miastom zagwarantowała wcześniej wprowadzane stopniowo samodzielność administracyjną, ufortyfikowała Kresy. Jak się okazało z biegiem czasu, jednak potraktowała królewskie dobra jako własne, ponieważ wychodziła z założenia, że monarcha może nimi dysponować według swojej woli. Za jej panowania wykupiono aż szesnaście miast, ale także 191 wsi

Warto podkreślić miłość Bony do syna. Panował taki zwyczaj, że gdy chłopiec osiągnie wiek siedmiu lat, należy przekazać go ojcu pod opiekę, aby nauczył się męstwa oraz przydatnych umiejętności. Królowa do tego nie dopuściła, była nadopiekuńcza wobec syna i nie przekazała go ojcu. W 1527 roku królowa po upadku z konia urodziła przedwcześnie syna, Olbrachta, który odszedł tego samego dnia. Bona obwiniała się o jego śmierć. Zygmunt August stał się oczkiem w głowie królowej, poprowadziła także do jego koronowania, gdy ten miał zaledwie dziesięć lat, a koronacja odbyła się jeszcze, gdy jego ojciec żył. Z czasem nawet kpiono z syna królowej, że matka nie planuje go wypuścić spod swoich opiekuńczych skrzydeł i podsuwa mu najróżniejsze kochanki, aby młodzieńca ogłupić. Niestety nie poświęciła tyle uwagi swoim córkom, zadbała jedynie o Izabelę, która została węgierską królową. Zofia, Anna oraz Katarzyna zeszły na poboczny plan. Nie odebrały szczególnie starannego wykształcenia, nie doświadczyły wylewności matki. Nie zostały także dobrze wydane za mąż, posag Anny Jagiellonki był tak skromny, że nie potrafiła znaleźć sobie męża. Bona przyczyniła się ostatecznie do konfliktu z Turcją, ponieważ wydała córkę za Jana Zapolyę. Staropanieństwo Anny Jagiellonki nie do końca wynikało z braku odpowiedniego posagu, ale też przez to, że brat, u którego była pod opieką nie łożył na jej utrzymanie i nie przejmował się jej losem. Królowa stłamsiła córki, co prawdopodobniej było przyczyną zgorzkniałego charakteru Anny, która próbowała zachowywać się podobnie do swojej matki, choć z mizernym skutkiem…
Z ukochanym synem ostatecznie i tak weszła w konflikt, nie podobały jej się żony Zygmunta, miała wobec niego większe ambicje. Szukała dla syna dobrych partii, najlepiej panienek pochodzących z królewskich oraz wpływowych rod

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!