Folksdojcz

Chcesz się mniej uczyć i więcej rozumieć?
Zamień czytanie na oglądanie!
Kliknij Player materiału wideo na temat: Folksdojcz, kliknij aby zobaczyć materiał i ucz się szybciej!

„Kto ty jesteś? Volksdeutsch cwany.
Jaki znak twój? Krzyż złamany.
Kto cię stworzył? Zawierucha.
Co cię czeka? Gałąź sucha…”

Folksdojcz to spolszczona nazwa wyrażenia „volksdeutsch”, którym w czasie okupacji hitlerowskiej określało się osobę lub grupę osób niemieszkających na terenie swego kraju oraz nieposiadających obywatelstwa niemieckiego ani austriackiego. Słowo „volksdeutsch” podchodzi od niemieckiego wyrazu „volk”, co oznacza „lud” oraz „Deutscher” – „Niemiec”. Inna, równie powszechna definicja mówi, iż folksdojcz to osoba wpisana na listę osób pochodzenia niemieckiego, która może liczyć na przywileje. Obecnie słowo to ma wydźwięk pejoratywny i służy przede wszystkim piętnowaniu oraz szkalowaniu danej osoby. Folksdojcz kojarzony jest ze zdradą, kolaboracją z wrogiem i konformizmem. Definicja encyklopedyczna i słownikowa różni się od tej, którą mają w głowach współcześni ludzie, zwłaszcza ciemiężeni w czasie drugiej wojny światowej przez Niemców Polacy.

Po raz pierwszy słowo „volksdeutsch” zostało zdefiniowane w memorandum (piśmie dyplomatycznym) stworzonym przez Kancelarię Rzeszy, a podpisane przez Adolfa Hitlera. Według historyka Dorisa Bergena był to rok 1938. Folksdojcze w owym dokumencie byli określeni jako ludzie posługujący się językiem niemieckim, posiadające niemieckie korzenie, jednak nieposiadający niemieckiego obywatelstwa. Wyrażenie to stworzono jako przeciwieństwo słowa „Reichsdeutscher”, które oznaczało osobę, zamieszkującą bezpośrednio w Rzeszy Niemieckiej. 2 września 1940 roku utworzono tak zwaną „folkslistę” („Deutsche Volksliste”), która była dokumentem klasyfikującym obywateli ze względu na narodowość, na poszczególne kategorie. Dokument ten został wprowadzony na podstawie reskryptu Heinricha Himmlera (był to polityk, jeden z głównych przywódców nazistowskich Niemiec). Wówczas Himmler pełnił funkcję Komisarza Rzeszy do spraw Umacniania Niemczyzny (Reichskommissar für die Festigung deutschen Volkstums, w skrócie RKFDV). Na terenach Rzeczpospolitej Polskiej, które były wówczas anektowane przez III Rzeszę, listę tę wprowadzono dnia 4 marca 1941 roku. Dla Niemców mieszkających w granicach kraju taka lista oznaczała określenie przynależności rasowej, pokrewieństwa krwi, była też częścią rasistowskiej ideologii nazizmu i ustalała postępowanie administracyjne. Podpisanie folkslisty wiązało się z wypełnieniem długiej ankiety, w której znajdowały się między innymi pytania o wyznanie, miejsce zamieszkania, ukończone szkoły, krewnych przebywających na terenie Niemiec i tak dalej. Na podstawie uzyskanych odpowiedzi klasyfikowano danego petenta do jednej z czterech grup. Pierwsza to „Volksdeutscher”. Lądowały w tej kategorii osoby wyłącznie o narodowości niemieckiej, aktywne polityczne i działające na rzecz państwa. Kategoria druga nazywała się „Deutschstämmige” i skupiała osoby, które przyznają się do narodowości niemieckiej, posługują się tym językiem, kultywują kulturę niemiecką, ale zachowują się biernie wobec polityki kraju. Trzecia grupa – „Eingedeutschte” – określała osoby, które Niemcy uważali za częściowo spolonizowane, byli to na przykład Górnoślązacy, Kaszubi, Mazurzy, a także Polacy niemieckiego pochodzenia (na przykład będące w związku małżeńskim z Niemcem). Ostatnia kategoria to „Rückgedeutschte”, czyli osoby pochodzenia niemieckiego, które spolonizowano i czynnie współpracowały z władzami polskimi lub działały w określonych organizacjach społeczno-politycznych (kolaboranci, renegaci). Osoby zaliczane do pierwszej i drugiej kategorii automatycznie otrzymywały obywatelstwo Rzeszy. Grupa z kategorii trzeciej uzyskiwała je na okres dziecięciu lat, z kolei ludzie skupiani z ostatniej, czwartej kategorii, mogli otrzymać obywatelstwo wyłącznie na zasadach wyjątku. Ponadto osoby wpisane do trzeciej i czwartej grupy mogły być wysyłane na przymusowe prace w Niemczech (również nieletni powyżej piętnastego roku życia). Warto podkreślić, że wypełnienie ankiety było dla każdego obowiązkiem, a odmowa mogła skończyć się nawet wywozem całej rodziny do obozu koncentracyjnego lub przesiedleńczego. Wszystkie osoby wpisane na listę podlegały także obowiązkowej służbie wojskowej – odmowa mogła kończyć się oskarżeniem o zdradę i represjami wobec całej rodziny. Za dezercję z kolei groziła śmierć. W roku 1942 Albert Forster (namiestnik Okrętu Rzeczy Gdańsk-Prusy Zachodnie) ogłosił w swym raporcie sukces frekwencyjny – ponad dziewięćset tysięcy osób podpisało Niemiecką Listę Narodową. Dobrowolne podpisy były jednak tylko niewielką częścią, ludzie obawiali się represji, kar i konsekwencji, a także liczyli na idące w parze z podpisem przywileje oraz dary. W Polsce krążył wierszyk obrazujący ówczesny strach związany z tą listą: „Jeśli się nie podpiszesz, twoja wina – zaraz cię poślą do Oświęcimia; a gdy się podpiszesz, ty stary ośle, zaraz cię Hitler na Ostfront pośle”. Owa lista miała na celu zniemczeniu jak największej liczby ludzi, których masowo wcielano do niemieckiej armii. Dlatego utworzono trzecią grupę i przyznawano obywat

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!