Jan Sobieski

Chcesz się mniej uczyć i więcej rozumieć?
Zamień czytanie na oglądanie!
Kliknij Player materiału wideo na temat: Jan Sobieski, kliknij aby zobaczyć materiał i ucz się szybciej!

Jan III Sobieski herbu Janina urodził się 17 sierpnia 1629 r. w Olesku, a zmarł 17 czerwca 1696 r. w Wilanowie.
Pochodził z magnackiego rodu z Sobieszyna. Był synem Teofili z Daniłowiczów i Jakuba Sobieskiego – kasztelana krakowskiego.
Ze strony matki był krewnym wielkiego rodu Żółkiewskich.
Jeśli wierzyć legendzie, podczas jego narodzin do zamku zbliżali się Tatarzy. Swoje dzieciństwo Sobieski spędził na zamku matki oraz w rezydencji pradziadka w Żółkwi (obecnie terytorium Ukrainy). Dorastał w duchu miłości do ojczyzny. Zaszczepiano ją w nim od najmłodszych lat, kiedy to wzorem chłopca był pradziad Stanisław Żółkiewski – hetman wielki koronny. Cała rodzina przyszłego króla odznaczała się walecznością. Krewni wsławili się swoimi walkami przeciw Turkom i Tatarom. Według źródeł późniejszy król tak właśnie o nich mówił: „Pradziad, dziad, wuj i brat rodzony od pogańskiej położony ręki; jakiego przykładu w domach, lubo rycerskich i wojennych, podobno mało się trafiało”.
Ojcu Jana zależało na gruntownym wykształceniu synów, w szczególności na opanowaniu przez nich języków obcych. Uczęszczali na prywatne lekcje, osiągając świetne wyniki. Jan z Markiem przykładali dużą wagę do nauki. Poskutkowało to tym, że w 1640 r. dostali się do Kolegium Nowodworskiego w Krakowie. Tam też rozpoczęli edukację od klasy drugiej. Nauczanie odbywało się u najwybitniejszych na tamten czas nauczycieli. Byli to między innymi: Andrzej Lipiński, Samuel Kruszewicz i Jan Cynarski.
Naukę w kolegium Jan wraz z bratem skończyli w 1643 r.
W tym samym roku przyszły król rozpoczął studia na Akademii Krakowskiej. Wybrał Wydział Filozoficzny. Jan III Sobieski był poliglotą. Lubił naukę języków. W ciągu swojego życia opanował łacinę, język francuski i niemiecki, znał także podstawy języka włoskiego, greckiego, tureckiego oraz tatarskiego. Gdy miał 50 lat podjął naukę języka hiszpańskiego. Chciał bowiem czytać w tym języku. Władca bardzo lubił czytać. Wskazują na to jego liczne zbiory książek w wielu zamkach. Szeroka znajomość języków umożliwiła mu czytanie lektur z różnych zakątków Europy. Za zgodą papieża przyswajał także treści książek z „listy zakazanej”. To jednak nie koniec naukowych zainteresowań Jana. Pasjonowała go także matematyka, architektura, inżynieria, astronomia oraz geografia. Miał liczne kontakty z uczonymi. Przykładem może być osoba Jana Heweliusza. Ten wykonał dla przyszłego króla zestaw służący do obserwacji, w skład którego wchodziły dwa globusy, dwie lunety, mikroskop oraz polemoskop. Jan Sobieski utrzymywał także kontakt korespondencyjny z naukowym światem. Pisał m.in. do Gottfrieda Leibniza. Był także honorowym członkiem Akademii Argonautów – włoskiego stowarzyszenia geograficznego. Tak jak i książki, w których skład także wchodziły te geograficzne, Jan kolekcjonował mapy. Nauka retoryczna stała u przyszłego króla na wysokim poziomie. Dzięki niej wypowiadał się perfekcyjnie np. na tematy polityczne, czego przykładem może być fragment jego spisanej pracy o poglądzie politycznym dotyczącym Turcji: „…tego świata wszystkiego rozbójnika i wiecznie głodnego nieprzyjaciela”. Jan III Sobieski posiadał także rozległą wiedzę historyczną.
Po zakończeniu swojej nauki na studiach wyruszył wraz z bratem Markiem w podróż po Europie. W ciągu dwóch i pół roku zwiedził Niemcy, Francję, Niderlandy oraz Anglię. W czasie swojego wyjazdu poznał m.in. Karola II Stuarta i Wilhelma II Orańskiego. Nie marnował czasu, podczas którego poznawał tajniki organizacji armii francuskiej, hiszpańskiej oraz szwedzkiej. Studiował także historię Francji oraz teksty klasyczne. Bardzo ciekawiły go fortyfikacje Niderlandzkie, toteż ochoczo słuchał wykładów na ich temat. Podczas pobytu w Paryżu dowiedział się o śmierci ojca – Jakuba Sobieskiego. Uczestniczył tam w mszy żałobnej.

Marek i Jan wrócili do kraju w 1648 r. Przyszły król objął po ojcu starostwo jaworowskie. Podczas powstania Chmielnickiego bracia jako rotmistrzowie, na czele własnych chorągwi walczyli w bitwie pod Zborowem. W 1649 r. Jan uczestniczył w odsieczy Zbaraża. Tam, wśród oblężonych przebywał Marek.
W 1651 r. w bitwie pod Beresteczkiem Sobieski został ciężko raniony w głowę.
Ewakuacja z niebezpiecznego miejsca uratowała mu życie. Wkrótce w czerwcu roku 1652 r. brat Jana dostał się do niewoli wraz z tysiącami Polaków. Został zamordowany przez Tatarów. Kolejny raz Sobieski uniknął tragicznego losu, ponieważ wtedy nie uczestniczył w bitwie pod Batohem. W tym czasie leczył się we Lwowie. Objął po Marku starostwo krasnostawskie, pałając żądzą zemsty do muzułmanów. Podczas bitwy pod Żwańcem w 1653 r. stworzył zasadzkę na tatarskiego posła, która to nie doszła do skutku z powodu działania Stefana Czarnieckiego. Mężczyzna zapobiegł tym samym skandalowi.

W 1655 r. Sobieski walczył w bitwie pod Ochmatowem. Było to podczas wojny z Carstwem Rosyjskim.

W czasie potopu szwedzkiego postąpił jak wielu innych członków oddziałów. Poddał się pod Ujściem. Wkrótce po tym wydarzeniu przysiągł wierność Karolowi X Gustawowi – królowi szwedzkiemu. Była to zdrada wobec Jana Kazimierza. Dołączył tym samym do armii szwedzkiej. Maszerował z nią m.in. do Prus. Gdy w roku 1656 zgłosił się do Stefana Czarnieckiego i opuścił szeregi Szwedów, król Karol X Gustaw nakazał wywiesić na szubienicy jego nazwisko i portret.
Od tego czasu walczył 7 kwietnia w bitwie pod Warką, 19 kwietnia forsował toruńskie szańce, a pod koniec maja walczył w 3 – dniowej Bi

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!