Katarzyna Wielka

Chcesz się mniej uczyć i więcej rozumieć?
Zamień czytanie na oglądanie!
Kliknij Player materiału wideo na temat: Katarzyna Wielka, kliknij aby zobaczyć materiał i ucz się szybciej!

Katarzyna II Aleksiejewna Wielka przyszła na świat jako Zofia Fryderyka Augusta 2 maja 1729 roku w Szczecinie. Urodziła się jako córka niemieckiego księcia Christiana Augusta von Anhalt- Zerbst oraz Joanny Elżbiety, duńskiej arystokratki i księżniczka Holsztynu- Gottorp.

Dziewczynka nie miała łatwego dzieciństwa, nie mogła liczyć na czułość ze strony rodzicielki. Księżniczka Joanna Elżbieta śniła o wystawnym życiu dworskiej szlachcianki, a skończyła przy boku niebogatego Christiana Augusta von Anhalt Zerbsta, który nie posiadał wspaniałej rezydencji z niesamowitym ogrodem, mieszkał natomiast w zwyczajnym domu przy brukowanej ulicy. Nie takiego życia pragnęła. Joanna w dniu ślubu była młodziutką dziewczyną, miała raptem piętnaście lat, gdy Christian osiągał kwiat wieku, skończył czterdziestkę. Kiedy zaszła w ciążę snuła sobie wizje o synu, któremu przeleje wiele miłości i podaruje wiele zrozumienia, a los podarował jej córeczkę, co zepsuło plan. Prawie zmarła przy porodzie, a następne miesiące spędzała z żalem w łóżku, żalem do własnego dziecka. Nie radziła sobie jako matka, nie interesowała ją maleńka Zosia. Szybko oddała maluszka pod opiekę opiekunek i sztabu niań. Dziewczynka zrobiła się smutna, gdy na świat przyszedł jej brat, który mógł liczyć na miłość matki, której potrzebowała dziewczynka. Całej sytuacji nie ratował fakt, że do nauki religii przydzielono dziewczynce sztywnego i nużącego pastora. Matka wciąż upodlała dziewczę, kazała Zofii w towarzystwie dam przyklękać i całować rąbek sukni dam odwiedzających ich dom, nie wolno jej było nawet się odezwać w gronie dorosłych gości.

W 1745 roku przeszła na prawosławie i zmieniła sobie imię. Kiedy krewna panny zasiadała na rosyjski tron, Joanna Elżbieta wpadła na pomysł, aby wysłać córkę na dwór carski, a następnie zaaranżować małżeństwo z dziedzicem tamtejszego tronu. Gdy pojawiła się na dworze, to zrobiła niezwykle dobre wrażenie i oczarowała dworzan. Włożyła wysiłki w prędką naukę języka rosyjskiego, choć odpowiedniego akcentu nigdy nie wypracowała. Wyszła za Piotra II Romanowa, następcę tronu, choć jako pierwszy kandydat do ręki panienki wystąpił jej własny wujek, matka planowała zgodzić się na to małżeństwo.

Kobieta nie gardziła literaturą, spędzała noce na zapoznawanie się z coraz nowszymi tekstami, chłód komnat zdawał się jej specjalnie nie przeszkadzać, choć ostatecznie nabawiła się zapalenia płuc. W tych czasach medycyna nie potrafiła radzić z takimi schorzeniami. Medycy zaproponowali upuszczenie krwi, ta metoda była bardzo powszechna w tych czasach i stosowana na bardzo wiele przypadłości. Matka dziewczyny, Joanna Elżbieta, nie wyraziła zgody na taki zabieg, a władczyni akurat wyjechała, więc wydawałoby się, że padł wtedy wyrok śmierci. Na szczęście monarchini już niedługo powróciła i nakazała bezzwłoczne leczenie. Martwiła się o Katarzynę, ponieważ przecież wiązała z nią plany. Szesnaście razy upuszczono jej krew, wydaje się, że dzięki temu zabiegowi w pełni wróciła do zdrowia. Nie grzeszyła urodą, słyszała wiele razy, że jest brzydka i sama już nie była pewna, czy tak jest, czy uwierzyła w głupotę.

Katarzyna II nie kryła się z niechęcią do swojego małżonka, Piotra III Romanowa. Nie zdecydowała się na współżycie przez dekadę. Piotr nie spodobał się młodej dziewczynie, nie potrafił przestać zachowywać się infantylnie i niedojrzale. Piotr miał tendencję do nadmiernego spożywania alkoholu, a tuż po wypiciu trunku, stawał się agresorem. Nie wyglądał też zbyt elegancko, charakteryzował go cofnięty podbródek i wyłupiaste oczy. Posiadał także wyjątkowo mizerną sylwetkę, był bardzo chudy. Nie szanował kraju, w którym zasiadł na tronie, nawet nie myślał o nauce języka, która i tak przychodziła mu trudno. Nie znał świąt, obyczajów i fundamentów kultury rosyjskiej, nie obchodziło go to. Nie przepadał za tym krajem i raczej żałował, że musi w nim zostać. Kiedy księżniczka przybyła, aby poznać Piotra, wyznał jej, że zakochany jest w damie dworu, która została wygnana. Mówił także, że z wielką ochotą poślubiłby tamtą damę, ale monarchini nalega na małżeństwo z księżniczką Zofią, więc zmuszony jest na to przystać. Po odrze i ospie jego uroda przeminęła, a jego twarz nie była już delikatna, skóra zrobiła się chropowata i nieprzyjemna, na całej twarzy pojawiły się liczne blizny i drobne ramki, co obrzydzało panienkę. Nosił perukę, ponieważ ogolono mu głowę. Piotr był obleśnym mężem, nieurodziwym, inteligencji także mu zabrakło, nie wspominając już o najdrobniejszej ambicji, cechowało go lenistwo i gburowatość. Czasem mówił bez sensu, opowiadając żonie dziwaczne historyjki. Z biegiem czasu okazało się, że szacunku także nikt go nie nauczył, często bił Katarzynę, wymagał od niej podporządkowania i uległości, inaczej służyła mu za worek treningowy.

W 1754 roku przyszedł na świat syn pary carskiej, Paweł. Plotkowano, że mógłby być to syn Katarzyny i Stanisława Augusta Poniatowskiego, albo samej cesarzowej Elżbiety i jej kochanka. 20 grudnia 1757 roku urodziła się Anna Piotrowna. Tutaj także pojawiła się plotka, że ojcem był Poniatowski, a nie Piotr. Następny potomek to Aleksiej hrabia B

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!