Kazimierz Wielki

Chcesz się mniej uczyć i więcej rozumieć?
Zamień czytanie na oglądanie!
Kliknij Player materiału wideo na temat: Kazimierz Wielki, kliknij aby zobaczyć materiał i ucz się szybciej!

Drodzy użytkownicy, w dniu dzisiejszym chciałabym Wam przedstawić ostatniego króla Polski z dynastii Piastów. No właśnie, ciekawa jestem, czy pamiętacie, o którego króla mi chodzi. Przejdźmy zatem od razu do najważniejszej części mojej pracy.
2 marca 1333 roku zmarł Władysław Łokietek. Jak pamiętacie z lekcji historii, to pozostawił on Polskę zjednoczoną, ale jej granice nie obejmowały wszystkich ziem piastowskich. W rękach krzyżackich pozostawały nadal Kujawy, ziemia dobrzyńska oraz Pomorze Gdańskie. Nie wszyscy jednak uznawali zwierzchnictwo Polski, tak jak na przykład Mazowsze. Natomiast księstwo płockie było lennem luksemburskim, a prawie cały Śląsk też należał do Luksemburgów. Siły zbrojne oraz gospodarka naszego kraju nie były w najlepszej kondycji. Polsce zagrażali więc wrogowie zewnętrzni. I to właśnie wszystko, co opisałam wyżej stanowiło spadek Władysława Łokietka, jaki pozostawił jedynemu synowi Kazimierzowi. Mając 23 lata i posiadając bardzo duże doświadczenie, jakie zdobył u boku swojego ojca koronował się 25 kwietnia 1333 roku.
Kazimierz odziedziczył wiele problemów, więc od ich rozwiązania musiał rozpocząć swoje rządy. W sposób dyplomatyczny chciał więc w pierwszej kolejności rozbić niebezpieczny dla Polski sojusz krzyżacko – luksemburski. Postanowił więc przyjrzeć się ich siłom zbrojnym i od razu zauważył, że Polska nie ma z nimi żadnych szans. Chciał nawet iść na pewne ustępstwa, aby tylko mógł mieć więcej czasu na stworzenie silniejszej armii. Podjął więc decyzję, że przedłuży rozejm z Krzyżakami, który zawarł jeszcze jego ojciec, po czym podjął rozmowy z Janem Luksemburskim, aby ten zrzekł się pretensji do tronu polskiego. Pomógł mu w tym jego szwagier Karol Robert, który był królem Węgier. W roku 1335 Jan Luksemburczyk przyznał, że zrzecze się tych roszczeń, ale pod warunkiem, że Kazimierz uzna jego prawa co do Śląska i Mazowsza. Kazimierz nie chciał zgodzić się na takie warunki i od razu je odrzucił. W tym samym roku doszło więc do zjazdu w Wyszehradzie na Węgrzech. W tym wydarzeniu uczestniczyli: Kazimierz Wielki, Jan Luksemburczyk oraz Karol Robert. Król Czech zrezygnował z pretensji do naszej korony za cenę 20 tysięcy kóp groszy praskich. Antypolski sojusz z Krzyżakami uległ dzięki temu rozluźnieniu.
Następnym jego posunięciem było rozwiązanie sporu krzyżacko – polskiego. To właśnie na tym samym zjeździe królowie Węgier i Czech postanowili, że Pomorze zatrzymają sobie Krzyżacy, natomiast Polsce zwrócą Kujawy i ziemię dobrzyńską. Kazimierzowi nie bardzo podobał się ten pomysł, chciał więc poszukać innego rozwiązania sporu. Zwrócił się więc do papieża o uzyskanie zgody na postawienie przed sądem zakonu i papież taką zgodę mu przyznał. 15 września 1339 w Warszawie ogłoszono więc wynik. Zakon uznano za winnego nie tylko posiadania bezprawnego ziem polskich, które zagrabił, ale również niszczenie i ograbianie Kościołów w Polsce. Krzyżacy zostali obłożeni klątwą przez nuncjuszy papieskich i nakazali im, aby zwrócił ziemie zagrabione i pokrył koszty procesu.
Krzyżacy nie uczynili tego, co nakazywał wyrok. Kazimierz Wielki postanowił więc, że nie będzie czekać w nieskończoność i podjął z nimi rokowania. Swoimi posunięciami dyplomatycznymi postanowił więc osłabić zakon. W tym celu sprzymierzył się z książętami z Pomorza Zachodniego, a sojuszowi zawartemu w lutym 1343 roku nadał charakter antykrzyżacki. Ciekawostką jest tutaj fakt, iż w tym samym roku wydał za mąż swoją najstarszą córkę Elżbietę za pomorskiego księcia Bogusława V. Natomiast w lipcu tego samego roku w Kaliszu Kazimierz odbył rokowania z wielkim mistrzem zakonu. Udało im się zawrzeć tak zwany ,,pokój wieczysty”. Krzyżacy musieli więc oddać Polsce Kujawy i ziemię dobrzyńską oraz wypłacić odszkodowanie. Jako jałmużnę króla polskiego zatrzymali Pomorze, ale Kazimierz zachował do niego prawa zwierzchnie i tytułował się jej dziedzicem. Ziemie co prawda król odzyskał, ale zasądzonego odszkodowania Krzyżacy już nie wypłacili. Dzięki rozwiązaniu tego problemu, król Kazimierz zyskał większe możliwości działania w polityce zewnętrznej państwa.
Ruś halicka zajmowała w bardzo dużym stopniu uwagę naszego króla. To właśnie przez nią przebiegały szlaki handlowe z Zachodu poprzez tereny ruskie aż do Morza Czarnego.
W roku 1323 wymarła dynastia Rurykowiczów. Wtenczas Łokietek porozumiał się z Węgrami i wprowadził na tron mazowieckiego księcia Bolesława Trojdenowicza, który miał matkę Rusinkę. Przyjął on wtedy imię Jerzego II. Stale potrzebował on wsparcia ze strony Polski, ponieważ miał z bojarami zatargi. Postanowił więc, że swoim następcą mianuje właśnie Kazimierza Wielkiego. W roku 1340 Jerzy II został otruty przez bojarów, więc Kazimierz Wielki wyprawił się na Ruś po spadek. Niestety za pierwszym razem nie udało mu się jej podporządkować. Cztery lata później udało mu się wyznaczyć bojara Dymitra Dętkę na namiestnika, a Ruś Włodzimierską zajęli Litwini.
Bojarska opozycja chciała za wszelką cenę zerwać stosunki z Polską. W tym celu, w roku 1349 Kazimierz Wielki znowu udaje się na Ruś i opanowuje prawie całe Księstwo Halicko – Włodzimierskie. Do wojny przyłączyły się również wojska węgierskie, ale nie rywalizowały one o te ziemie z Polakami, ponieważ wiadomym było, że po bezpotomnej śmierci Kazimierza Wielkiego Polskę i Ruś ma otrzymać w spadku Ludwik Andegaweński, który był synem Karola Roberta i Elżbiety Łokietkówny. W przypadku, gdyby król Kazimierz miał dziedzica do korony polskiej, to Węgry mieliby prawo wykupić Ruś za 100 tysięcy florentów. Zarówno Polska, jak i Węgry dążyli do stworzenia unii złożonej z tych państw. Do rywalizacji o te ziemie dochodziło pomiędzy Polską i Litwą. W roku 1366 Kazimierz znowu udał się na obszary południowo – wschodnie. Tym razem przyniosło to spore nabytki terytorialne na Wołyniu.
Król Kazimierz, pomimo że długo interesował się Rusią, to i tak nie stracił zainteresowania Śląskiem. Uznał więc zwierzchnictwo nad księstwami śląskimi Luksemburgom, a one złożyły mu hołd lenny. W przyjaznych stosunkach z państwem polskim pozostawało księstwo świdnicko – jaworskie. Przeciwko Luksemburgom skierował przymierze, które zawarł z cesarzem Ludwikiem Bawarskim. W tym samym czasie zawarł sojusz z Bolkiem Świdnickim. Połączyli swoje siły i wspólnie rozpoczęli wojnę o Śląsk. Kazimierz musiał niestety się wycofać, ponieważ Jan Luksemburczyk w tym samym czasie najechał na Małopolskę oraz obległ Kraków.
W Czechach następcą króla Jana został jego syn Karol, który w niedługim czasie został również cesarzem niemieckim przyjmując imię Karol IV. Kazimierz Wielki stracił więc szansę na odzyskanie Śląska. Zawarł więc w 1348 roku pokój z Karolem IV w Namysłowie, która przywróciła sytuacje sprzed wojny. Dwanaście lat później nie dopuścił do podporządkowania Śląska arcybiskupstwu w Pradze.
Kazimierz Wielki starał się zintegrować państwo polskie. W tym celu ujednolicił podatki dla całej ludności, tak samo ujednolicił monetę oraz miastom nadawał liczne przywileje, które uprawniały je do działalności gospodarczej poza granicami dzielnic. Reformacji uległ również system obrony kraju. Wszyscy posiadacze ziemi mieli od tej chwili obowiązek, aby w czasie wojny stawić się z gotowością. Feudał duchowny zamiast stawiać się osobiście, na swój koszt mógł wysłać rycerza. To właśnie Kazimierz Wielki obok pospolitego ruszenia pierwszy wprowadził tak zwane wojska najemne.
Kronikarz Janko z Czarnkowa napisał o nim: ,,Zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną”. Pamiętacie czemu tak napisał? Przez trzydzieści

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!