Konferencja w Poczdamie

Chcesz się mniej uczyć i więcej rozumieć?
Zamień czytanie na oglądanie!
Kliknij Player materiału wideo na temat: Konferencja w Poczdamie, kliknij aby zobaczyć materiał i ucz się szybciej!

Konferencja w Poczdamie odbyła się pomiędzy 17 VII a 2 VIII 1945 r.
Przedstawicielem ZSRR na tym wydarzeniu był Józef Stalin, Brytyjczyków reprezentował Clement Attlee, Amerykanów Harry Truman.
Nowy prezydent Stanów Zjednoczonych był wrogiem Sowietów, postawa jego zasadniczo różniła się od tego, co reprezentował F.D. Roosevelt, pamiętajmy, że to właśnie Truman jest ojcem doktryny powstrzymywania.
Właśnie wtedy nałożono na Niemcy pełną odpowiedzialność za wybuch wojny światowej. W krok za tym wprowadzono politykę: demilitaryzacji, denazyfikacji, demokratyzacji, decentralizacji oraz dekartelizacji Niemiec. Nasi zachodni sąsiedzi mieli zapłacić kontrybucję wojenną, ponadto przesiedlono ludność niemiecką z obszarów Czechosłowacji, Polski oraz Węgier.
Koalicjanci chcieli wymusić na Stalinie, by Armia Czerwona opuściła Polskę, jednak było to już wtedy w zasadzie niemożliwe.
Stronę polską w Poczdamie reprezentowali politycy Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej, komuniści oraz działacze ugrupowań marionetkowych.
Józef Stalin postulował, by polskie granice zostały jak najmocniej wychylone na zachód. Pozycja Sowietów wtedy była najmocniejsza, gdyż właśnie oni weszli na nasze ziemie, wyzwalając je spod panowania niemieckiego. Oczywiście, powstaje całe multum książek, dobrze napisanych monografii, których autorzy starają się odpowiedzieć, czy rzeczywiście mieliśmy do czynienia w tamtym momencie z wyzwoleniem czy też z nową okupacją. Józef Stalin mógł sobie rościć pretensje do dyktowania warunków, zasadne jest pytanie, czy bez Armii Czerwonej w ogóle doszłoby do pokonania Niemców.
Bolszewicy wychodzili z założenia, że dokąd dojdą czerwonoarmiści, tam też przebiegała będzie granica ich wpływów, doszli aż do Berlina, zdobywając to miasto.
Józef Stalin w trakcie konferencji w Poczdamie pomyślał, żeby zaprosić członków polskiego TRJN-u, rozmawiali oni z przywódcami mocarstw.
Memorandum zostało opracowane przez członków TRJN, w którym politycy ci, wyselekcjonowana jedenastka, wskazali na fakt jak istotna jest dla kraju granica zachodnia możliwie najbardziej wysunięta ku zachodowi.
Delegacja polska nie miała oczywiście zbyt wysokiej pozycji, jednakże walczyła o to, żeby zapewnić żywotne interesy. Ziemie zachodnie, należy to jednoznacznie podkreślić, różniły się pozycją ekonomiczno- gospodarczą w 1945 r., od tego, co było wcześniej. Dla przykładu, Wrocław funkcjonujący wcześniej jako Breslau był mocnym ośrodkiem gospodarczym, jednak pod koniec wojny światowej był w ruinie.
Zdawano sobie sprawę, że nie odzyskamy już Kresów Wschodnich, powrót do Wilna, Grodna oraz do Lwowa był już w tamtej chwili niemożliwy.
Dlaczego Kresy były tak istotne? Józef Piłsudski podkreślał, że wszystko, co mamy najlepsze, to właśnie ziemie wschodnie, że nasze państwo, czyli wtedy jeszcze II RP „jest jak obwarzanek”. Stanisław Cat- Mackiewicz mawiał, że Polska to Kijów, Witebsk oraz Ryga.
Alianci w Poczdamie zdawali sobie sprawę z tego, że Polska musi uzyskać pewną rekompensatę za wszystko to, co utraciła na kresach.
Długi czas rościliśmy sobie prawo do Lwowa, liczyliśmy, że uda się stronie polskiej uzyskać to miasto. Trwał spór o Puszczę Białowieską, którą Białoruska SRR chciała w całości dla siebie. Stronie polskiej udało się uzyskać Białystok, podczas kiedy puszcza została podzielona.
Prusy Wschodnie zostały podzielone, Polska uzyskała Warmię i Mazury. Królewiec, dziś znany jako Kaliningrad, wszedł do rosyjskiej SRR, jako łup wojenny.
Zastanawiano się, czy Szczecin wraz ze Świnoujściem zostaną włączone w skład Polski, czy też zostaniemy pozbawieni tych ziem.
Zastanawiano się, czy granica polska ma przebiegać na Odrze czy też na tej rzece oraz na Nysie.
Bolszewicy uznali, że Wrocław ma być w całości przyłączony do Polski, ponieważ zdawał sobie sprawę z tego, że w innym przypadku dochodzić może do szeregu konfliktów oraz wzajemnych animozji.
Stalin kierował się przede wszystkim względami geostrategicznymi, w jego zamierzeniu granice powinny przebiegać wzdłuż dużych obszarowo rzek.
Kotlina Kłodzka również stanowiła kość niezgody, do tych ziem pretensje rościła sobie Czechosłowacja.
Pewnym problemem jest fakt, że planowana konferencja, na której przyklepano by ostateczny kształt granic, nigdy się nie odbyła. Dzisiaj w szkołach uczymy o Teheranie, Jałcie oraz o Poczdamie, tak naprawdę planowano jeszcze jedną, ostateczną, chcę to jedynie zasygnalizować.
Dążono do tego, by nasza zachodnia granica została uznana w świetle prawa międzynarodowego. Zapis, który został zawarty w Poczdamie sprzyjał rewizjonistom, mogli podważać decyzje.
Kto wchodził w skład delegacji sowieckiej? Oprócz Józefa Stalina byli jeszcze: gen. Antonow, admirał Kuzniecow, Andriej Gromyko, nazwany w późniejszym czasie przez przywódców demokracji zachodnich „mister niet”.
Konferencję rozpoczął sir W. Churchill, który po przegranych wyborach został zastąpiony przez C.Attlee’a. Dla ambitnego Churchilla, porażka z Attlee była wielkim policzkiem, zwrócić trzeba uwagę na ambicje zdobywcy literackiej Nagrody Nobla oraz dla największego Brytyjczyka XX w.
Obrady odbyły się w pałacu Cecilienhof. Nie należy nikomu życzyć śmierci, jednak byłoby lepiej dla świata, gdyby wcześniej władzę w USA przejął Harry Truman.
Polityk ten uczył się dopiero polityki międzynarodowej, trudno było jemu pojedynkować się z ludźmi, którzy zjedli na zmaganiach międzynarodowych zęby.
W Poczdamie Józef Stalin był hegemonem, politykiem najbardziej doświadczonym, górującym nad swymi adwersarzami.
W trakcie samej konferencji najważniejszym tematem obrad była przyszłość Niemiec. Państwo to należało zbudować od nowa, było to niezwykle trudne, wokół czego teraz mają się gromadzić, skąd brać na nowo tożsamość narodową, wszystko w co wierzono, czyli hitleryzm, nazizm już tego nie było.
Jako historyk poruszam ten temat, staram się go również samodzielnie zgłębiać, tzn. udział kadr nazistowskich w budowaniu Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Nie jest wielką tajemnicą dla każdego, kto wykazał pewien trud badawczy, by uświadomić sobie, że państwo komunistyczne, gdzie przewodnią rolę odgrywała policja polityczna STASI, że kadry nowego tworu państwowego miały swój rodowód w III Rzeszy, to byli partyjniacy nazistowscy średniego szczebla.
Denazyfikacja nigdy nie została przeprowadzona doszczętnie, jednak bardziej tutaj wykazali się Niemcy zachodni, niż ci ze wschodu, w czym zresztą nie ma niczego dziwnego.
Sowieci zawsze przedkładali argumenty polityczne nad wszystkie inne, po prostu w tym konkretnym przypadku potrzebowali tych ludzi, którzy mieli już za sobą pewne doświadczenie związane z pracą operacyjną.
Proces Norymberski, który ja uważam za farsę, był skutkiem konferencji w Poczdamie. Dlaczego mówię o farsie? Dlatego, że m.in. Erich von Dem Bach- Zelewski, który utopił we krwi warszawską Wolę, wystąpił podczas niego w charakterze świadka oskarżenia. Zabrakło rozliczenia, które nie byłoby jedynie pokazem, lecz byłoby podyktowane potrzebą sprawiedliwości.
Pamiętajmy również, że Sowieci sami byli zbrodniarzami, teraz właśnie oni chcieli wymierzać sprawiedliwość tym, z którymi jeszcze do niedawna współpracowali. Jako historyk muszę tutaj wspomnieć o sławetnych konferencjach NKWD- Gestapo, które były często organizowane przed 22 VI 1941 r.
Sprawa Katyńska miała zostać „rozliczona” w trakcie rozliczeń w Norymberdze, żeby sprawę tę raz na zawsze zamknąć, wydać werdykt, że to rzekomo Niemcy mordowali wtedy naszych, polskich oficerów.
Harry Truman raczył poinformować Stalina, że jego państwo wyprodukowało bombę atomową, która znajdzie zastosowanie podczas rozgrywki z Japończykami.
Józef Stalin n

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!