Kryzys Kubański

Chcesz się mniej uczyć i więcej rozumieć?
Zamień czytanie na oglądanie!
Kliknij Player materiału wideo na temat: Kryzys Kubański, kliknij aby zobaczyć materiał i ucz się szybciej!

   Na wstępie warto powiedzieć kilka słów o historii Kuby. Państwo to leżące na Karaibach było jedną z najlepiej rozwiniętych kolonii hiszpańskich w XIX w.
Państwo wkrótce znalazło się pod dominacją Stanów Zjednoczonych Ameryki, przywódcy służyli interesom amerykańskim.
Poprawka Platta z 1902 r. doprowadziła do sytuacji, kiedy to Amerykanie mogli ingerować w sprawy wyspy.
Amerykanie czuli się bardzo mocni, na tyle, że pozwolili sobie założyć bazę na wyspie, konkretnie w Guantánamo.
Państwem rządzili Gerardo Machado, następnie zaś Fulgencio Batista.
Rządy Fulgencio Batisty obaliła rewolucja. Władzę przejęli działacze Ruchu 26 Lipca oraz Armii Powstańczej, na czele stanął Fidel Castro.
Nikita Chruszczow traktował wyspę jak oczko w głowie, gdyż była to pierwsza zdobycz komunistyczna poza Europą Wschodnią.
Kubańczycy zgodzili się na zainstalowanie w swym kraju sowieckich wyrzutni rakietowych.
Komuniści byli cenieni przez obywateli, wielu Kubańczyków było zdania, że jedynie marksiści mogą przynieść zmianę. Fidel Castro był postacią charyzmatyczną, prawnik, populista, szermujący frazesami, jakoby właśnie on miał zapewnić krajowi demokrację.
Fidel wraz z Ernesto Guevarą mieli charyzmę zdolną ponieść za sobą rzesze obywateli, ci którzy byli przeciwni, opuścili wyspę.
Fidel Castro był otwarty na ludzi, z którymi umiał nawiązywać relacje.
Komunistyczny dyktator wyciągnął właściwe lekcje z niepowodzeń, które spotkały Batistę, wiedział, że z obywatelami należy rozmawiać.
Fidel Castro ograniczył wpływy amerykańskie na wyspie, co miało swoje dobre jak też złe strony.
Fidel Castro uderzał w te struny, które były dla obywateli szczególnie istotne, wiele mówił o dumie oraz o honorze.
Początek rządów znamionował wiele późniejszych problemów, wpływ Stanów Zjednoczonych był nader duży. Plantacje były amerykańskie, więc cukier należał do konsorcjum z USA, podczas kiedy Kubańczycy jedynie go uprawiali.
Fidel Castro postanowił przeprowadzić reformę rolną, która była procesem niełatwym.
Władze na Kubie chciały rozmawiać z rządem w Waszyngtonie, jednakże Amerykanie pokazali im, że traktują wyspę na Karaibach jak mało ważne państwo.
Fidel Castro, choć formalnie nie należał do partii komunistycznej, uważany był za komunistę. W Stanach Zjednoczonych za osobę, której nie ufano. Po procesie rodziny Rosenbergów w USA stosunek do komunistów był jednoznacznie negatywny.
Geopolitycy oraz znawcy stosunków międzynarodowych wskazują, że nie ma pewności, czy rządy Castro od samego początku miały być komunistyczne. Trudna sytuacja międzynarodowa, fakt, że Amerykanie nie chcieli w Hawanie takiego rządu sprawił, że Castro musiał szukać sojuszu z ZSRR.
Anastas Mikojan wyjechał do Hawany, by przeprowadzić rozmowy z Castro. Jako historyk cenię tego ormiańskiego polityka, który tak zręcznie przeszedł cało czystki stalinowskie.
Sojusz sowiecko- kubański był wielkim sukcesem dyplomatycznym, zarówno jednych, jak i drugich. Amerykanie słono zapłacili za zlekceważenie władz w Hawanie.
Amerykanie zrozumieli, że w świecie gdzie nie ma równości i demokracji, łatwo można obalić dyktatora poprzez innego, który ładnie mówi o demokracji, sprawiedliwości.
Władze amerykańskie, posługując się CIA, postanowiły zniszczyć rewolucję.
Inwazja w Zatoce Świń paradoksalnie, zamiast doprowadzić do ich upadku, wzmocniła rząd Castro.
Stany Zjednoczone miały za zadanie destabilizować gospodarkę Castro, którego uznawały za poważnego przeciwnika, który zagrażał interesom USA.
Amerykanie tworzyli oddziały, w skład których weszli Kubańczycy, którzy po rewolucji udali się na Florydę. Ludzie ci otrzymali pełne przeszkolenie w dziedzinie sabotażu.
Głównym celem było uderzenie na magazyny, ważne ośrodki przemysłowe ulokowane na wyspie.
Sytuacja Fidela Castro była trudna, nie jest łatwo rządzić w warunkach, kiedy wróg zewnętrzny niszczy dorobek państwa.
Walka pomiędzy Castro, a jego przeciwnikami była pozbawiona wszelkich zasad, chodziło o definitywne stłumienie rewolucji bądź o jej triumf.
Fidel Castro ograniczył wpływy mafii, więc również ta była wykorzystana celem zwalczenia reżimu.
Marita Lorenz, która początkowo pracowała u Castro, następnie została jego kochanką, również była kaperowana przez Amerykanów celem zwalczenia dyktatora, kobieta jednak odmówiła wszelkiej współpracy.
Kobieta szkolona przez CIA odmówiła wykonania rozkazu.
W 1960 r. Fidel Castro wypowiadał się na forum ONZ-u.
Przemówienie Fidela było mocne, lider Kuby mówił o wpływach Stanów Zjednoczonych, które narzucają innym swe zdanie, posługując się argumentem siły.
Fidel Castro był politykiem przekonanym o swej roli, którą ma odegrać w historii.
Nikita Chruszczow był politykiem nieobliczalnym, wziął pod swą kuratelę kubańskiego lidera, jednakże mało kto jeszcze wtedy myślał, że cele, które będą mu przyświecały sprowadzą świat do ryzyka zaistnienia wojny nuklearnej, która prawdopodobnie zagrozi istnieniu świata.
Wielką rolę odegrali politycy, którzy znajdowali się w otoczeniu Castro, jednym z nich był Ernesto Guevara. Obaj ci politycy nawzajem się nakręcali, tworząc w połączeniu złowieszczy duet. Niedoszły lekarz, który poświęcił karierę dla sprawy rewolucji od samego początku był komunistą, Guevara był w związku z działaczką STASI, co najlepiej pokazuje jego zapatrywania polityczne. Kuba miała być dla Guevary krokiem pośrednim do wszechświatowej rebelii, podkreślał wielokrotnie, że jest w stanie poświęcić wszystkich Kubańczyków, byleby komunizm zatriumfował. Fidel Castro sprawił, że Ernesto uwierzył w swą moc. Zapewne, gdyby nie Fidel, to jego kompan byłby jednym z wielu intelektualistów prezentujących koncepcje, których nie będą w stanie wprowadzić w czyn. Fidel był silny, jednak nie wiedział, w którą stronę iść, choć był prawnikiem, jednak nie był intelektualistą, był politycznym pragmatykiem. Wpływ Argentyńczyka spowodował, że Fidel obrał swój kierunek, któremu pozostał wierny do końca.
Nikita Chruszczow, patrząc na działania podejmowane przez Kubańczyków, widział swą młodość, kiedy to sam tworzył rewolucję w Rosji. Amerykanie przez cały czas zwalczali Castro, jednak nie byli w stanie definitywnie go pokonać.
Ciekawą książką jest „Matka Diabła” w której Wiktor Suworow opisuje działania Olega Pieńkowskiego, który informował stronę amerykańską o tym, że ZSRR niewiele może, że jego potencjał nie jest tak znaczny, jak to mógł widzieć cały świat. Chruszczow postawił świat na granicy wojny atomowej, jednakże blefował.
Fidel Castro cały czas grał na nastrojach patriotycznych, wskazywał Kraj Rad jako wielkiego dobrodzieja.
Kuba była zwiastunem ustroju, który miał nastać za „x” lat, państwo weszło na drogę komunizmu. Wyspa miała być wizytówką nowego porządku, który miał być lepszy.
Stany Zjednoczone zerwały relacje z Kubą, Amerykanie mieli za złe, że Hawana oddała się w ręce Rosjan.
J.F. Kennedy twierdził, że wyspa dostała się we władanie komunizmu jedynie przez moment. Kubańczycy byli potężniejsi niż się Amerykanom wydawało. Fidel Castro potrafił wydobyć patriotyczne postawy wśród obywateli. Władze komunistyczne zdobyły po inwazji w Zatoce Świń legitymizację dla prowadzonych przez siebie działań.
Kubańczycy chcieli być wolni, Amerykanie zaprzeczali, że działania podczas inwazji w Zatoce Świń były przez rząd w Waszyngtonie inspirowane. J.F. Kennedy bał się, że opinia światowa oceni go w sposób zdecydowanie negatywny. Kubańczycy walczący z rządem Castro nie otrzymali pomocy, inwazja w Zatoce Świń była rzezią.
Fidel Castro po inwazji w Zatoce Świń mógł przedstawić siebie jako marksistę- leninistę.
Nikita Chruszczow wzniósł toast za Fidela Castro,
J.F. Kennedy czuł się pokonany, czuł gorycz.
Prezydent USA wiele mówił o bezpiecz

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!