Krzesło Elektryczne

Chcesz się mniej uczyć i więcej rozumieć?
Zamień czytanie na oglądanie!
Kliknij Player materiału wideo na temat: Krzesło Elektryczne, kliknij aby zobaczyć materiał i ucz się szybciej!

Pod koniec XIX wieku ludziom zaczęło przeszkadzać to, że skazańcy musieli tak bardzo cierpieć podczas swoich egzekucji, wtedy zaczęto szukać nowych humanitarnych sposobów, które miały zapewnić mniejszy ból. W 1881 Alfred Southwick, który z zawodu był dentystą, podczas pracy był świadkiem niecodziennego zdarzenia, a mianowicie pewien facet chwycił generatora pod napięciem, co spowodowało natychmiastową śmierć. Ten incydent dał do myślenia Alfredowi, który wkrótce wpadł na pomysł, by zbudować krzesło elektryczne. W budowie pomagał mu Thomas Alva Edison, który był wynalazcą. Gdy krzesło było już gotowe, obaj panowie prezentowali je, zabijając przy tym głównie psy, koty oraz orangutany i zapewniając wszystkich, że jest to szybka i bezbolesna śmierć. Pomysł ten spodobał się władzom Stanów Zjednoczonych i postanowiono przeprowadzić na nim pierwszą egzekucję na człowieku. 6 sierpnia 1890 William Kemmler był mordercą, który jako pierwszy miał przetestować tę machinę. Egzekucja trwała 17 minut, gdyż do śmierci William potrzebował trzech porażeń.
W trosce o bezpieczeństwo psychiczne kata (osoby wykonującej wyrok) zapraszano trzy osoby, który każda posiadała własny włącznik, na znak wszyscy na raz włączali przycisk, dzięki temu nigdy nie wiadomo, który to dokładnie zabił człowieka. Na elektrycznym krześle głównymi miejscami, gdzie prąd był bezpośrednio podpinany do człowieka była głowa, przez co każdego skazańca goliło się na łyso, by prąd był bezpośrednio połączony z ciałem oraz do jednej z nóg. Pozostałe kończyny przypinało się do krzesła metalowymi obręczami oraz pasami. Twarz przestępcy zakrywano czarnym kapturem bądź specjalną maskę, która zakrywała oczy ofiary. Na głowę zakładano coś w stylu hełmu, natomiast na nogę zakładano metalową opaskę. Kiedy ktoś naciska włącznik, przez człowieka przechodzi prąd o ogromnym natężeniu, przez który skazaniec traci całkowitą kontrolę nad mięśniami. Także się wypróżnia, przez co zakładano mu dodatkową bieliznę. Ze skóry i włosów unosi się dym, z nosa może dojść do krwotoku oraz pojawia się biała wydzielina z ust. Podczas następnych oparzeń ciało człowieka zaczyna się przypiekać, uszkadzając przy tym wszystkie organy wewnętrzne. Twarz staje się koloru fioletowego z licznymi oparzeniami. Układ krążenia mózgu zostaje spalony, przez co czubek głowy staję się czarny, oczy natomiast wylatują z orbit, co paskudnie wygląda. Tutaj właśnie dowiadujemy się, po co zakładany jest kaptur bądź maska, a mianowicie aby oszczędzić sobie okropnego widoku. Po następnych kopnięcia

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!