Operacja Barbarossa

Chcesz się mniej uczyć i więcej rozumieć?
Zamień czytanie na oglądanie!
Kliknij Player materiału wideo na temat: Operacja Barbarossa, kliknij aby zobaczyć materiał i ucz się szybciej!

Operacja Barbarossa to plan ataku niemieckiego na Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich w 1941 r. Plan nazwano na cześć legendarnego cesarza Fryderyka I Barbarossy, z dynastii Hohenstaufów.
Niemcy wraz z Sowietami wchodzili do wojny jako sojusznicy, wspólnie uderzyli w IX 1939 r. na obszar Polski. Niemiecki atak przypadł na 1 IX, sowiecki na 17 IX. Sojusz ten w zasadzie od początku pomyślany był jako krótkofalowy, Wiktor Suworow podkreśla, że Józef Stalin również opracowywał plan ataku na Niemcy. Generalissimus był przekonany o lojalności Adolfa Hitlera, nie wierzył, że Niemcy zaatakują jego państwo, a na pewno nie sądził, że stanie się to 22 VI 1941 r.
Józef Stalin informację, że Niemcy zaatakowali, otrzymał bardzo późno w nocy, jeszcze nie spał, gdyż znany był z tego, że pracował do późnych godzin. Tego samego radziecki dyktator oczekiwał od swoich ludzi.
Alfred Liskow był dezerterem niemieckim, który poinformował bolszewików o ataku. Co ciekawe, Gruzin wydał rozkaz, by rozstrzelać tego człowieka za, jak to ujął, 'próbę dezinformacji’.
Znalazłem źródło, które podaje, że Liskow nie został rozstrzelany, trochę pożył w komunizmie, który uważał za najlepszy istniejący ustrój, a z racji, że pobyt w kraju Rad zawiódł go, postanowili zamordować go NKWD-ziści w 1943 r.
Strona, na którą powołuję się to miastokolobrzeg.pl, natomiast tytuł artykułu 'Jak stolarz spod Kołobrzegu obnaża manipulację Putina…’.
Józef Stalin z Moskwy wyjechał do Kuncewa, gdzie postanowił zebrać myśli, poukładać sobie wszystko w głowie.
Niemcy zaczęli ostrzeliwać miasta położone na Białorusi oraz na Ukrainie. Bardzo szybko zostało zaatakowane również Wilno.
Atak niemiecki wraz z sojuszniczymi Węgrami oraz Rumunią był wszechstronny, kierowany od Kłajpedy po Morze Czarne. Józef Stalin wiedział, że nastała wojna.
Siły niemieckie wystawiły ok. 4 mln żołnierzy, 200 dywizji piechoty, 3000 czołgów, 48000 dział oraz moździerzy, 2000 samolotów. Sowieci mieli problem, by przeciwstawić się takiej sile. Oczywiście Kraj Rad miał uzbrojenie, jednak plan był taki, by swych sił użyć do ofensywy. Każdy, kto choć trochę zna się na wojskowości, stwierdzi, że istnieje różnica między ofensywą i defensywą, a przestawienie modelu ataku na obronny, defensywny trwa jakiś czas. Józef Stalin był zmuszony przyjąć policzek, w pojedynku dwóch reżimów totalitarnych, przez chwilę nazizm zatriumfował nad bolszewizmem.
Bolszewicy musieli dokonywać odwrotu, przeżyli klęskę, Józef Stalin bał się aresztowania, tego że partia każe mu odpowiedzieć za to, że doprowadził do takiej sytuacji.
Moim prywatnym zdaniem jako historyka, operacja Barbarossa, obok wylądowania Matthiasa Rusta na Placu Czerwonym, stanowi największą kompromitację ZSRR w XX w. Józef Stalin nie słuchał Richarda Sorge, który z Tokio depeszował o ataku niemieckim na Kraj Rad, ponadto nie brał na poważnie depesz wysyłanych przez 'Czerwoną Orkiestrę’. Sygnały o spodziewanym ataku niemieckim na Sowietów dobiegały przez cały czas.
Sir Winston Churchill ostrzegał Sowiety o planowanym ataku niemieckim, po raz pierwszy nastąpiło to 25 VI 1940 r. Brytyjczyk był wrogiem bolszewizmu, jednak interesy polityczne jego rządu nakazywały mu podejmować współpracę z Moskwą. To, co zawsze dostrzegam i sygnalizuję; chodzi o realpolitik.
Dlaczego Niemcy zaatakowali Sowietów? Adolf Hitler postanowił zaatakować Kraj Rad po tym, jak poradził sobie na Bałkanach. Możemy odnaleźć w tym działaniu pewną konsekwencję, chęć opanowania kolejnego terenu. Pamiętajmy, że Niemcy byli z gruntu antykomunistyczni, co prawda po 'mowie kasztanowej’ Józefa Stalina, z przyczyn racjonalnych, musiało dojść do zbliżenia, jednak było to podyktowane rozsądkiem.
Wiemy już, że Józef Stalin dzięki działalności Sorge oraz Rote Kapelle, wiedział bardzo dużo. Zachodzi pytanie, dlaczego więc postanowił zlekceważyć ostrzeżenia? Na gruncie moich badań odpowiedź jest jedna. Józef Stalin zakładał atak, jednakże wychodził z założenia, że sam będzie w stanie przeprowadzić uderzenie wcześniej. Pamiętajmy cały czas, że bolszewicy mieli najpotężniejszą armię, która znacznie przewyższała siły niemieckie.
Agent Rudolf Roessler był tym, któremu wierzono w Moskwie. Początkowo depeszował, że Niemcy zaatakują 15 VI, by wkrótce zmienić na 22 VI. R. Roessler był agentem siatki działającej w Szwajcarii.
Iwan Majski otrzymał dokładne dane co do stanu uzbrojenia strony niemieckiej, kazano ambasadorowi przekazać te wszystkie cenne informacje rządowi na Kremlu.
Informacje, które uzyskał Iwan Majski zostały podane w prasie, jako przykład intryg Londynu.
Gruziński dyktator prowadził swoją grę dyplomatyczną, to co napisałem, że właśnie Koba chciał wysłać swą potężną, doskonale uzbrojoną armię na Niemcy. Stalin chciał dobrnąć do kanału La Manche, po drodze tratując również Francję i Beneluks. Pamiętajmy, że nad Sekwaną dyktator sowiecki miał oddanych sobie komunistów na czele z Maurice Thorezem.
Mogę w tym miejscu przytoczyć wiele dowodów, że Koba szykował się na atak na zachodnią Europę. Armia Czerwona od samego początku, kiedy była jeszcze trockistowską Gwardią Czerwoną, budowana była w jednym celu, miała za zadanie podbijać kolejne państwa, nie chodziło więc o bronienie. Lew Trocki poniósł historyczną klęskę, jego ideę permanentnej rewolucji należało na pewien czas zaprzestać realizować, Koba zaczął budować komunizm w jednym kraju, jednak od zamysłów Bronsteina nigdy tak naprawdę do końca nie odstąpiono, ich realizację natomiast przeniesiono w czasie.
Józef Stalin postawił na czołgi, choć czytając 'Lodołamacz’ W. Suworowa natknąłem się na krytykę pod adresem Michaiła Tuchaczewskiego, że dowódca ten, który de facto nie dożył do II WŚ, zamordowany podczas tzw. 'wielkiej czystki’ tak o to zabiegał. Koba postanowił wzmocnić siły powietrzno- desantowe. W 1935 r. wiedziano już, że bolszewicy mają armię, która będzie w stanie skutecznie podbić Stary Kontynent. Przemysł zbrojeniowy w ZSRR zaczął rozrastać się już w latach 20. XX w. W tym przypadku chodzi mi o lata 1928- 1932, kiedy to przeprowadzano 5-latkę.
Plany zawaliły się w 1937 r. Twórcą nowoczesnej armii był 'sowiecki Bonaparte’, jak często mawiano o Tuchaczewskim. Obecnie historycy o dowódcy tym mają podzielone zdania, jednak dla mnie jest to wizjoner, którego plany przewyższały te, które były snute przez strategów w innych krajach. Możemy powiedzieć, że dowódcy sowieccy zawiązali spisek przeciwko gruzińskiemu dyktatorowi, wiem, że poglądy Grovera Furra budzą wśród części moich kolegów po fachu uśmiech politowania, jednak w tym przypadku, na gruncie moich własnych badań, jestem w stanie przyznać mu rację. NKWD w tym przypadku nie myliła się, Gruzin, który bał się o swoją pozycję w państwie, postanowił zniszczyć dowódców. Oczywiście ceną za to był fakt, że bolszewicy do II WŚ weszli bez doświadczonej kadry dowódczej. Pamiętajmy też o tym, że naród uważał swych generałów za bohaterów wojny domowej prowadzonej przeciwko siłom Białym, też za ważne postaci przewrotu bolszewickiego. Propaganda radziecka miała za zadanie spowodować atmosferę histerii, zagrożenia, istnienie wroga zewnętrznego, bez którego jak tłumaczę moim uczniom, nie zdołają przetrwać ustroje totalitarne.
Józef Stalin przy współpracy z Niemcami znalazł twarde dowody, że jego generałowie zdradzili Kraj Rad. Oczywiście Adolf Hitler miał swój interes w tym, by pozbyć się dowódców państwa, które prędzej czy później i tak miał zamiar zaatakować. Powiedzmy sobie szczerze, charakter współpracy na linii III Rzesza Niemiecka- ZSRR od samego początku był doraźny, nastawiony na realizację krótkofalowych celów, podobnie jak konferencje NKWD- Gestapo nie mogły przecież trwać w nieskończoność. Tuż przed samą wojną Armia Czerwona straciła swych n

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!