Popiel

Chcesz się mniej uczyć i więcej rozumieć?
Zamień czytanie na oglądanie!
Kliknij Player materiału wideo na temat: Popiel, kliknij aby zobaczyć materiał i ucz się szybciej!

„W kruszwickim zamku żył Popiel stary,
Co za swe zbrodnie doznał słusznej kary
I choć to dziwne, każdy w to wierzy,
Że małe myszki zjadły króla w wieży.”
[Legenda o Królu Popielu. Jak złego Popiela zjadły myszy]

Legenda o królu Popielu, którego zjadły myszy, jest w Polsce bardzo znana i powszechna, czytają ją nawet małe dzieci. Ile jest jednak prawdy historycznej w tej opowieści? Czy Popiel istniał naprawdę i czy był taki, jakim przedstawia go słynna legenda? Zarówno nazewnictwo, jak i miejscowość, w której mieściła się słynna wieża posiada wiele wersji. Przyjrzyjmy się faktom historycznym oraz słowiańskiej legendzie o Popielu.

Popiel II to legendarny władca Polan (albo Goplan, uważanych za protoplastów Polan), żyjący na przestrzeni IX wieku. Król był następcą Popiela I, który był jego ojcem. Po Popielu II z kolei, w zależności od danej wersji kroniki, rządy sprawował Piast Chościskowi (zwany Piastem Kołodziejem), bądź Siemowit (zwany Ziemowitem). Popiel II to władca Polski wywodzący się z dynastii Popielidów. Mianem „Popielidów” określa się dynastię panującą przed Piastami, której ostatnim królem miał być właśnie Popiel. Data urodzenia i śmierci omawianej persony nie jest znana, historycy domniemają, że mógł to być przełom VIII i IX wieku (narodziny) oraz połowa IX wieku (śmierć). Źródłem wiedzy o owym królu są polskie kroniki średniowieczne. W zależności od jej twórcy, Popiela nazywano różnymi określeniami. W „Kronice Polskiej” Galla Anonima (XII wiek, powstała prawdopodobnie w latach 1113-1116) był to Pąpiel, Pąpyl, Pompilius. W „Kronice Wincentego Kadłubka” (XIII wiek), nazywany był również Pompiliusem, natomiast w Kronice Wielkopolskiej (napisana najprawdopodobniej około roku 1296) oraz w „Kronikach…” Jana Długosza (XV wiek) władcę określano przydomkiem Popiela II. Z kolei „Rocznik małopolski”, którego emisję datuje się na XV wiek, używał przydomka „Popel”. „Rękopis Sędziwoja”, zwany także „Kodeksem Sędziwoja” (Gniezno, 1448-1462) poprawiał wersję imienia Pumpil na Popiel. Władca panujący w Gnieźnie po raz pierwszy pojawił się w „Kronice Polskiej” Galla Anonima, który pisał następująco: „(…) Był mianowicie w mieście Gnieźnie, które po słowiańsku znaczy tyle co „gniazdo”, książę imieniem Popiel, który miał dwóch synów…” Należy zaznaczyć, że różni kronikarze nieco inaczej przedstawiają wersję legendy, przyjrzyjmy się zatem podobieństwom i różnicom.

Wersja Galla Anomima: W królestwie odbywały się uroczyste postrzyżyny synów władcy. Obrzęd ten polegał na rytualnym obcięciu włosów siedmioletnim chłopcom, którym nadawano wówczas imię. W dzień owej uroczystości przybyli do Gniezna dwaj goście, których nie zaproszono na biesiadę, co zostało uznane za niegrzeczne. Zniesmaczeni mężczyźni udali się zatem w odwiedziny do Piasta Kołodzieja, zwanego Oraczem, u którego również odbywał się rytuał postrzyżyn jego syna, Siemowita. Kronikarz relacjonował, że na uroczystości był obecny sam książę Popiel, który choć uważał Kołodzieja za ubogiego wieśniaka, nie omieszkał nie skorzystać z poczęstunku. Gdy mały Siemowit dorósł, usunął Popiela z tronu i został księciem. Po latach starcy przekazywali sobie opowieści, że wygnany i poniżony Popiel był prześladowany i ścigany przed chmary myszy, przed którymi szukał schronienia na wyspie, w drewnianej wieży. To jednak nie powstrzymało gryzoni, które dopadły byłego księcia i go zagryzły. Jak widać wersja kronikarza Galla Anonima nie jest zbyt rozbudowana. Przejdźmy więc do Wincentego Kadłubka, który w kronice historii Polski nieco rozwinął tę legendę. Kronikarz nazywał Popiela Pompiliuszem II, i to właśnie on napisał, że był synem Popiela I oraz wnukiem Leszka III. Kadłubek nakreślił cechy charakteru króla. Był on władczą tchórzliwym, zdradzieckim, leniwym i podłym. Kochał władzę, majątek i… samego siebie. Mężczyzna poślubił Niemkę o imieniu Gerda, która choć była piękna z zewnątrz, była równie zepsuta w środku, jak król. Namówiła swego męża, aby podstępem otruł swoich dwudziestu stryjów, którzy sprawowali realną władzę w królestwie. Królewska para podała synom Leszka III zatrute wino, a kiedy wszyscy mężczyźni zmarli, odmówiła pogrzebania ich ciał. Niedługo po tym zdarzeniu z nieboszczyków zaczęły wylęgać się myszy, które obrały na cel Popiela, jego żonę i ich dwóch synów. Królewska rodzina uciekała przed chmarą gryzoni, po czym ukryli się w wysokiej wieży, jednak i tak zostali pożarci. Wersja Wincentego Kadłubka jest chyba najbardziej znana i rozpowszechniona w naszym kraju. Wiąże się z nią morał, że za podłe cechy charakteru i niecne czyny, człowieka zawsze spotka zasłużona kara. Kolejną wersję legendy odnajdziemy w „Kronice wielkopolskiej” (pisanej przez wielu autorów). Fabularnie jest bardzo zbliżona do wersji Kadłubka, kronikarz wprowadził jednak pewne zmiany. Popiel był nazywany Pompiliuszem II, o przydomku „Chościsko” („zużyta miotła”) z uwagi na długie włosy władcy. Miejsce śmierci zagryzionego przez myszy króla jest dokładnie określone – to Mysia Wieża w Kruszwicy. Ta ceglana wieża o wysokości trzydziestu dwóch metrów znajduje się na Półwyspie Rzępowskim jeziora Gopło. Nie

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!