Raryca Katarzyna

Chcesz się mniej uczyć i więcej rozumieć?
Zamień czytanie na oglądanie!
Kliknij Player materiału wideo na temat: Raryca Katarzyna, kliknij aby zobaczyć materiał i ucz się szybciej!

Katarzyna II Wielka przyszła na świat jako Zofia Fryderyka Augusta 2 maja 1729 roku w Szczecinie.
Rodzicami Zofii byli Chrisitan August von Anhalt-Zerbst oraz Joanna Elżbieta Holstein- Gottrop. Christian był księciem, a matka duńską arystokratką i księżniczką Holsztynu- Gottrop. Związek małżeński pary nie okazał się trafną decyzją, młoda Joanna męczyła się przy boku mężczyzny, który był już w podeszłym wieku i nie potrafił zrozumieć potrzeb młodziutkiej małżonki, która wolałaby przebywać w radosnym i tętniącym życiem miejscu.
Rodzice Zofii nie przywitali jej zbyt ciepło, ponieważ oczekiwali męskiego potomka, który przyniósłby dumę spragnionej miłości Joannie. Matka nie potrafiła cieszyć się z dziewczynki, czuła rozczarowanie i bez namysłu przekazała niemowlę pod opiekę służby. Kobieta nie obudziła w sobie instynktu macierzyńskiego i spędzała czas z dala od maleńkiej Zofii. Joanna nadal marzyła o synu, którym mogłaby się pochwalić. Po porodzie Joanna nie opuszczała przez pewien czas łoża, co potęgowało niechęć u zawiedzionej matki.
Joanna powtarzała córce, że nie jest ładną panną, obrażała jej sylwetkę, a nawet postawę ciała. Stale poniżała Zofię każąc klęczeć przy sukni pani, która akurat gościła w domostwie i ucałować rąbek jej kreacji. Ponadto nie wolno było panience prowadzić rozmów z osobami dorosłymi, jeżeli te osoby same nie wyraziły takiej chęci. Joanna wyśmiewała Zofię w towarzystwie i często wytykała głupotę.
Rodzice przydzielili córce nauczycieli, aby zdobywała ona wykształcenie godne arystokratki. Dziewczynka szczerze obawiała się pastora Wagnera, który nie należał do grona ciepłych i uprzejmych osób. Duchowny stosował przemoc wobec dziecka, które było ciekawe świata i zadawało wiele pytań. Pastor nie udzielał na nie odpowiedzi i pozostawiał uczennicę w niewiedzy. Znacznie lepiej wypadła Elisabeth Cardel. Guwernantka uczyła panienkę podstawowych dziedzin nauki, ale przekazywała jej wiele ciepła i zrozumienia. Zastępowała matkę Zofii, która była spragniona miłości. Elisabeth Cardel zainteresowała uczennicę francuską kulturą, przedstawiła jej kilka tomików francuskiej poezji.
Gdy nadszedł czas na rozglądanie się za kandydatem na męża dla panienki, to jako pierwszy zgłosił się jej wuj – niedbający o siebie i tonący w długach brat Joanny. Zofia odebrała kandydaturę wuja jako koszmar i nie potrafiła sobie wyobrazić, aby go poślubić. Matka dziewczyny była przychylna temu związkowi, aby tylko w jak najszybszym czasie pozbyć się Zofii.
Arystokratka po przejściu na prawosławie poślubiła Piotra III Romanowa. Młoda kobieta czuła się rozczarowana, gdy ujrzała po raz pierwszy swojego przyszłego męża. Wyróżniał się chudą sylwetką i twarzą pełną blizn i zmian po ospie. Na jego głowie brakowało włosów, a Zofia czuła się obrzydzona mężczyzną. Piotr zmagał się z opóźnieniem i wymagał pomocy osoby, która pilnowałaby zachowania przyszłego cara przy gościach, by ten nikogo nie uraził. Po ślubie Zofia przyjęła imię Katarzyna.
Uroczystość weselna trwała dziesięć dni i generowała spore koszty.
Noc poślubna była dla świeżo upieczonej żony koszmarem. Po przyjęciu pokierowano kobietę do sypialni. Na miejscu pokojówki rozebrały Katarzynę, a następnie zostawiły zestresowaną kobietę samą w pomieszczeniu. Nie wiedziała, co ma ze sobą zrobić, ponieważ jej małżonek nie pojawił się na czas. Katarzyna drżała ze strachu, a Piotr nie okazał jej należytego szacunku. Po czasie poinformowano kobietę, że mężczyzna właśnie częstuje się kolacją, którą przed chwilą zamówił. Nie przejmował się małżonką, przebywał w swoim towarzystwie i raczył się trunkami. Kiedy posiłek dobiegł końca, przybył wreszcie do sypialni pijany. Nie wiadomo, czy doszło do skonsumowania związku małżeńskiego.
Małżeństwo nie pałało do siebie miłością lub przywiązaniem. Małżonkowie żyli obok siebie, trochę jakby byli jedynie znajomymi. Przestali dzielić łoże i rozmawiać. Starali się jedynie o potomka. Katarzynę irytował fakt, że jej mąż był bojaźliwy i zestresowany. Nie widziała w nim prawdziwego mężczyzny, który mógłby podbić jej serce.
Katarzyna prędko nauczyła się języka rosyjskiego.
Caryca wdała się w romans ze Stanisławem Augustem Poniatowskim. Jak do tego doszło? W 1755 roku brytyjski urzędnik został mianowany ambasadorem cara. Zabrał ze sobą Stanisława, który miał zająć stanowisko nadwornego sekretarza i pracować u boku Brytyjczyka. Panowie szybko zrozumieli, że warto zdobyć względy młodej Katarzyny. Sympatia przyszłej carycy mogła owocować w korzyści finansowe. Sir Charles doszedł do wniosku, że może romans z Katarzyną będzie skutkować korzyściami. Uwodzeniem zajął się nieśmiały Stanisław Poniatowski, na którego kobieta czekała już w sypialni. Zostawiła dla młodzieńca otwarte drzwi. Stanisław stał się faworytem monarchini, po czasie się w niej zakochał, ale kobieta nie odwzajemniała jego uczuć, co nie znaczy, że nie wodziła go za nos.
Piotr III wraz z małżonką objął tron 5 stycznia 1762 roku.
Żyjąc w Rosji, Katarzyna wyrobiła sobie pewne nawyki. Po koronacji przyjmowała w porannych porach ważnych gości, a po wizytach dostojników przychodził czas na posiłek. Władczyni preferowała dania pozbawione sporej ilości przypraw, nie wybierała również dań tłustych, a dodatkowo pomijała kolację. Wieczorami odbywały się małe spotkania lub spore przyjęcia, podczas których caryca zajmowała gości rozmową. Czasami zajmowała się rzeźbieniem lub innymi ręcznymi robótkami.
W 1754 roku caryca wydała na świat pierworodnego potomka – Pawła I Romanowa. Następnie para królewska powitała na świecie Annę Piotrównę, następnie Aleksieja Bobrińskiego. Ostatni potomek to Elżbieta Aleksandrowa. Katarzyna nie mogła cieszyć się dobrą relacją z Pawłem. Młodzieniec nie czuł się przywiązany do matki w powodu rozłąki, co oczywiście nie było przecież decyzją Katarzyny.
Z pamiętnika Katarzyny wiemy, że po narodzinach pierwszego dziecka zabrano niemowlę i nikt już jej nie odwiedził, nikt nie był zainteresowany jej samopoczuciem po narodzinach potomka. Leżała w bólach i w samotności.
Caryca Katarzyna II Wielka została ciepło przyjęta przez dworzan, a w pierwszych miesiącach rządów potwierdziła szlacheckie przywileje. Władczyni doprowadziła do rozwoju polityki socjalnej, która poprawiła bytowanie obywateli. Dodatkowo dbała o szpitale, interesowała się zdrowiem Rosjan. Nie kryła przerażenia, gdy Rosjanom groziła ospa. Władczyni przeczytała księgę brytyjskiego medyka, który napisał, że na ospę najlepszym sposobem będzie inokulacja. Zabieg polegał na tym, aby nożem naciąć miejsce, gdzie występuje zmiana. Następnym krokiem było nacięcie dłoni, aby wprowadzić do organizmu bakterie i wirusy, które miały uodpornić człowieka. Monarchini nie czekała, aby któryś z dostojników podszedł do inokulacji jako pierwszy, sama stała się przykładem. Pierwsza zgłosiła się po zabieg do Brytyjczyka, którego sprowadziła na swój dwór. Mężczyzna wykonał nacięcia, a wtedy caryca poczuła się gorzej, przechorowała jakiś czas nie wychodząc z łóżka. Kobieta wkrótce jednak poczuła się lepiej, objawy przeszły, a medyka wynagrodziła sowitą pensją, nadała mu również tytuł barona.
Katarzyna zniosła tortury i zwolniła dzieci z odpowiedzialności karnej. Osoby poniżej siedemnastego roku życia nie odpowiadały karnie za wykroczenia. Walczyła o dobro obywateli, rozpowszechniła w Rosji ziemniaki. W Rosji panował głód, więc to warzywo mogło (oczywiście po odpowiednim przygotowaniu) zostać podane na stół.
Monarchini założyła pierwszą w kraju szkołę dla dziewcząt, co było sporym postępem. Po edukację mo

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!