Stefan Czarnecki

Chcesz się mniej uczyć i więcej rozumieć?
Zamień czytanie na oglądanie!
Kliknij Player materiału wideo na temat: Stefan Czarnecki, kliknij aby zobaczyć materiał i ucz się szybciej!

Stefan Czarniecki przyszedł na świat w 1599 roku, albo w 1604, ponieważ nie zachowały się żadne dokumenty potwierdzające rok narodzin. Pochodził ze średnio zamożnej szlachty, był synem Krzysztofa Czarnieckiego, który właśnie pochodził z kalwińskiej dynastii szlacheckiej. Rodzice Stefana doczekali się jedenaściorga dzieci, więc w domu na pewno nie wiało nudą.

Młody Stefan ze względu, że posiadał wiele rodzeństwa, a budżet rodzinny był raczej skromny, nie mógł sobie pozwolić na nauki w akademii. Udało się jednak dostać do kolegium jezuickiego. W 1621 roku miał okazję walczyć wśród lisowczyków, czyli formacji lekkiej jazdy zrzeszonej przez Aleksandra Lisowskiego. Lisowczycy nie byli święci, okradali cywilów, znęcali się nad nimi i pozbawiali majątków lub środków do życia. Taka szkoła dla Stefana zapewniła ukształtowanie charakteru, poznanie pokory, ale także pewności siebie i poczucie własnej wartości (nie mylić z egocentryzmem, bo to inna całkiem rzecz). Lisowczycy nauczyli także młodzieniaszka, że pochodzenie nie gra zbyt ważnej roli, sami raczej nie pochodzili ze znaczących lub szlacheckich rodzin, a mimo wszystko nie przeszkadzało im to w osiąganiu celów.

Stefana Czarnieckiego doceniono podczas starć z moskalami. Nie był to łagodny człowiek, podpalał osady nie dbając o to, czy są tam cywile, czy nie. Został nagrodzony tytułami, a król przekazał mężczyźnie 200 włok ziemi.

Nie żył jednak samotnie, znalazł sobie żonę i doczekał się dwóch córek. Wychowanie Stefana Czarnieckiego doprowadziło do tego, że jedna z dwóch córek żałowała, że przyszła na świat jako kobieta.

Czarniecki przyjechał w 1655 roku do Warszawy, gdzie nie zastał spokojnych ludzi. W mieście szaleli spanikowani ludzie, rozpoczęła się szwedzki najazd. Osłaniał dwa tysiące osób, a także prowadził działania zaczepne w rejonach Koła, Kalisza, a także Łęczycy. Stefan otrzymał buławę współdowodzącego obroną krakowską, wspierał swoich żołnierzy, nie był bierny. Podpisał jednak honorowy akt wycofania, wyprowadził wojsko z miasta. Niepotrzebnie jednak pozwolił żołnierzom na grabież domów cywilów, a warto jeszcze wspomnieć, że w rękach mężczyzny zaginęły fundusze przekazane przez króla.

W kampanii przeciw Rosjanom Lubomirski zajęty sprawami polityki wewnętrznej wysłał Stefana do tłumienia zamieszek kozackich, ale już niedługo potem wrócił do Warszawy. To był także czas niezadowolenia szlachty, która wierzyła, że wolność zostaje ograniczona, ponieważ ukrócono zasadę liberum veto, czyli prawo każdego z posłów do unieważnienia głosowania lub zerwania go, to zasada jednomyślności. Zaczęło się haniebne po

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!