Z legend dawnego Egiptu - Z legend dawnego Egiptu – Bolesław Prus – Streszczenie szczegółowe

Z legend dawnego Egiptu – opracowanie
Jednym z najbardziej znanych dzieł Bolesława Prusa jest opowiadanie pt. „Z legend dawnego Egiptu”. Jest to nowela, z włoskiego novella, a więc nowość, czyli krótki utwór literacki, pisany prozą, który charakteryzuje się wyraźnie zarysowaną akcją główną, która jest mocno udramatyzowana i zmierza do punktu kulminacyjnego. Zwykle (i tak jest w przypadku „Z legend dawnego Egiptu”) fabuła noweli jest jednowątkowa – nie ma motywów pobocznych, nie ma epizodów. Nie znajdziemy w niej także zbyt wielu opisów. Autorzy nowel często sięgali po różne, powtarzające się motywy czy znaczenia symboliczne. Osobą mówiącą w tym gatunku literackim jest narrator.
Opowiadanie „Z legend dawnego Egiptu” została po raz pierwszy opublikowane 1 stycznia 1888 roku. Fabułę można streścić w dwóch zdaniach: umierający, konserwatywny władca, który nagle zdrowieje oraz młody, dążący do zmian następca, który niespodziewanie umiera. Współcześni Prusowi czytelnicy mieli świadomość, że nowela jest wzorowana jest na prawdziwej historii – umierający, niemiecki cesarz Wilhelm I i ambitny, postępowy Fryderyk III, który nagle zachorował na raka gardła. Przepowiednie autora nie sprawdziły się jednak do końca, jednak przekaz był zrozumiały.
Autor noweli
Prawdziwe nazwisko Bolesława Prusa brzmiało: Aleksander Głowacki. Posługiwał się herbem „Prus” – stąd inspiracja na jego przyjęte nazwisko. Często korzystał również z innych pseudonimów. Pierwszy wiersz autor 'Lalki” opublikował w „Kurierze Niedzielnym” jako Jan w Oleju. Był autorem niezwykle płodnym. Pisywał wiersze, nowele, opowiadania, powieści. Był również dziennikarzem. Potrafił pisywać do rozmaitych gazet na każdy temat – zarówno o elektryczności, jak i o kabaretach.
„Z legend dawnego Egiptu” – streszczenie szczegółowe:
Miejscem akcji jest, jak wskazuje nam tytuł, Egipt. Nie sposób wskazać konkretnego czasu, w którym rozgrywa się opowiadana historia, wiemy jednak, że jest to starożytny Egipt, za czasów swojej świetności.
Głównymi bohaterami są: faraon Ramzes oraz jego następca i wnuk Horus.
Faraon ma już sto lat, wydaje się być jest nieuleczalnie chory. Jego poglądy możemy określić mianem skrajnie konserwatywnych. Rządzi twardą ręką, każde przewinienie surowo kara, popiera wojny. Poglądy jego wnuka są natomiast zlokalizowane na przeciwległym biegunie. Horus ma trzydzieści lat, jest krzepkim młodzieńcem, jest pacyfistą, wierzy w różne szlachetne idee, ma pomysł na kraj.
Z pierwszych zdań noweli orientujemy się, że historia opisana jest z perspektywy kapłana lub uczonego, który zwraca się do nieokreślonej osoby, aby ta zwróciła uwagę na to, jak marne jest ludzkie życie i że rządzi nim przeznaczenie, które przygotowały wyższe istoty zwane tu „Przedwiecznymi”.
Dowiadujemy się, że stuletni Ramzes, wielki i potężny władca, faraon Egiptu jest u progu śmierci. Wciąż żyje, ale nikt nie ma wątpliwości, że niebawem umrze. Faraon leży na swoim łożu, tracąc co chwila przytomność, jest bardzo słaby. Nieustannie jednak walczy ze swoją słabością. Gdy czuje się nieco lepiej wzywa do siebie najmądrzejszego lekarza w całym królestwie, na co dzień pełniącego służbę w świątyni w Karnaku i prosi go o podanie mu lekarstwa, które działają natychmiast uzdrawiając lub zabijając pacjenta. Ramzes marzy bowiem, by jego cierpienie i niemoc związana z chorobą jak najszybciej się skończyły. Pozwala lekarzowi wybrać. Jeżeli ten uzna, że faraona da się uzdrowić, ma to, czym prędzej uczynić. Jeżeli jednak uważa, że śmierć jest nieuchronna, jego obowiązkiem jest ją przyśpieszyć. Medyk nie jest przekonany do tego rozwiązania, oburzony faraon pyta go więc jakim prawem lekarz go poucza, wydając rozkaz. W noweli lekarstwo określone jest mianem strasznego – miało przynieść śmierć, wszyscy byli tego pewni. Gdy faraon je zażywa nakazuje zawołać do siebie jednego ze swoich najsłynniejszych astrologów. Przybyły pochodzi z Teb i dostaje zadanie, aby przepowiedzieć z gwiazd przyszłość królewskiego rodu. Mędrzec oznajmia, że Saturn połączył się z Księżycem, co jest zapowiedzią śmierci członka dynastii faraona. Zganił władcę za to, że przyjął lekarstwo, przypominając mu, że igranie ze słowami i wolą Przedwiecznego zawsze kończy się źle. Ramzes w odpowiedzi pyta lekarza, kiedy umrze. Zapytany stwierdza, że wszystko wyjaśni się przed wschodem słońca – jeżeli król przeżyje do tego czasu – będzie żyć.
Ramzes przygotowuje się na swoją śmierć. Nakazuje, żeby jego następcę i wnuka, Horusa przyprowadzono do sali faraonów, gdzie ma czekać na ostatnie słowa swojego dziada oraz na jego pierścień – symbol władzy faraona. Dla Ramzesa bardzo ważne jest to, aby od razu po jego śmierci Horus został faraonem, żeby kraj ani na minutę nie pozostał bez władcy.
Horus, mimo smutku związanego z rychłą śmiercią dziadka, zgadza się z nim, że nie może być przerwy w sprawowaniu władzy, zmierza więc do sali faraonów, gdzie czeka na nadejście świtu i śmierć dziadka.
Czekając, rozmyśla i rozpamiętuje decyzje Ramzesa, co do sposobu zarządzania krajem. Sam również zwraca uwagę na dziwne i niepokojące połączenie Saturna z Księżycem, których odbicie ukazywało się w lekko zmąconej tafli Nilu.
Horus rozczula się widokiem swoich przyszłych poddanych, którzy mimo późnej pory snuli się dookoła Nilu, niczym w dzień świąteczny. Młodzieniec nie może się jednak cieszyć otaczającym go światem, ponieważ czuje w sercu ogromny smutek i niejasny niepokój. Nie do końca rozumiejąc zachowanie tłumu, następca tronu pyta jednego ze swoich zaufanych dworzan, dlaczego lud tak się zachowuje. Poddany z uśmiechem wyjaśnia mu, że ludzie chcą radośnie powitać nowego faraona, ich nadzieję na dobrodziejstwa, które miały nadejść.
Widząc światła w oddali, Horus pyta co znaczą. Dowiaduje się, to kapłani podążali już ku grobowi Zefory, matki Horusa, której ciało zostało pogrzebać między niewolnikami, w ramach kary za to, że ta za życia okazywała niewolnikom ogromne miłosierdzie. Kapłani chcieli zmienić pamięć o niej i ponownie ją pochować, tym razem na godnym miejscu, między innymi władcami. Młodzieniec ponownie się zamyślił tłumiąc w sercu tęsknotę za matką. Po chwili znowu się odezwał i tym razem zapytał o rżenie koni, które było nietypowe o tak późnej godzinie. Okazuje się, że kanclerz, który bez wątpienia zgadza się z poglądami chłopaka, przygotował już swoich gońców, aby mogli sprowadzić byłego nauczyciela młodego księcia – Jetrona, który został wygnany propagowanie miłowana pokoju i pacyfizmu. Kolejnym, co zwróciło uwagę przyszłego władcy było światełko, hen daleko, za Nilem. Dowiaduje się, że jego ukochana Berenika, więźniarka klasztorna przekazuje mu tajne wiadomości. Gdy tylko Horus zostanie faraonem, drzwi jej więzienia mają stanąć otworem. Arcykapłan już wysłał swoją łódź, aby pomóc ją uwolnić. Wszyscy zgromadzeni w sali faraonów nie mogą się doczekać jej powrotu, wiedząc jak wspaniałą i kochającą parą byli Berenika i Horus.
Niespodziewanie Horus czuje ostry ból w nodze. Na pytanie sługi, książę zbywa go, mówiąc, że to tylko użądlenie pszczoły. Sługa tłumaczy swój niepokój tym, że w okolicy widuje się bardzo jadowite pająki. Przybywa wódz armii, który pojawia się z polecenia faraona, informując, że jego władca każe mu spełnić każdą, bez wyjątku, wole młodego, jeszcze-nie władcy. Nawet taką, na którą ten, za życia nigdy by się nie zgodził, jak na przykład nawiązanie pokoju z Etiopią czy wręcz oddanie kraju dotychczasowemu śmiertelnemu wrogowi Egiptu. Książę oburza się, mówiąc, że nigdy nie odda Egiptu Etiopczykom, jednak zgadza się co do konieczności zawarcia pokoju. Każe się przygotować gońcom konnym do wysłania edyktu i zaniesienia łaski dla Etiopii.
Horus każe również napisać wodzowi edykt, który zakazuje po wsze czasy wyrywania języka z ust jeńcom wojennym. Wódz zaczyna pisać, książę jednak zaczyna niepokoić się stanem swojej użądlonej nogi. Poleca dworzanom ją zobaczyć, ponieważ spuchła i bolała. Dworzanin potwierdził, że widzi opuchliznę, jednak zbył problem, myśląc, że to tylko niegroźne użądlenie pszczoły. Do sali wchodzi kolejna postać przysłana przez umierającego Ramzesa. Tym razem jest to kanclerz Egiptu. Po wymianie grzeczności kanclerz przekazuje wolę umierającego władcy i mówi, że ma spełniać wszystkie rozkazy młodego księcia, nawet gdyby ten zarządził uwolnienie wszystkich egipskich niewolników i rozdzielenie krajowej ziemi między nich. Horus uspokaja go, mówiąc, że czegoś takiego nigdy nie zażąda, nakazuje jednak, aby kanclerz napisał edykt, w którym obniży podatki, dając niewolnikom czterodniowy dzień pracy oraz zakaz bicia ich bez wyraźnego nakazu sądu. Po chwili nakazuje również napisie edyktu uwalniającego Jetrona. Do sali faronów przybywa również kapłan, wysłany przez faraona, który mówi, że będzie spełniał wszystkie rozkazy Horusa, nawet jeśli ten kazałby zburzyć wszystkie świątynie. Książę natychmiast go uspokaja. O burzeniu świątyń nie ma mowy, młodzieniec obiecuje natomiast arcykapłanowi, że będzie budował nowe świątynie oraz zwiększy nakład finansowy na religię. W zamian żąda, tylko aby ten, czym prędzej napisał edykt o uroczystym przeniesieniu zwłok matki księcia do faraońskich katakumb oraz aby napisał drugi edykt, w którym uwalnia Berenikę z klasztornego więzienia. Arcykapłan pochwalił te decyzje, mówiąc, że wszystko już jest przygotowane, aby te edykty wypełnić.
Do wykonania rozkazów Horusa brakuje już tylko śmierci faraona. Przybywa medyk, informując, że Ramzes kona i że został przy nim tylko zastępcą arcykapłana, którego zadaniem będzie przynieść pierścień, symbol władzy i dać go Horusowi. Lekarz zwraca również uwagę na niezwykłą bladość chłopca. Ten go prosi, aby spojrzał na jego nogę. Medyk natychmiast dostrzega, że książę został ukąszony przez jadowitego węża i umiera. Książę nie może się pogodzić z tym, że dzieję się to właśnie w takiej chwili. Dochodzi jednak do wniosku, że jest jeszcze szansa, aby jego rozkazy zostały spełnione, jeśli natychmiast po śmierć Ramzesa otrzyma pierścień i zdąży dotknąć nim edyktów. W tym właśnie momencie wchodzą ministrowie z gotowymi dokumentami. Lekarz wysyła posłańców, aby sprawdzili, czy faraon żyje, a tymczasem młody książę odlicza minuty do swojej śmierci. Horus zdaje sobie sprawę, że nawet jeżeli przyniosą mu pierścień już teraz, to nie zdąży dotknąć nim wszystkich edyktów, więc postanawia niektóre odrzucić. W pierwszej kolejności postanawia pozbyć się dokumentu, mówiącym o zmniejszeniu czynszu i podatków dla ludu. Odrzuca go na podłogę. Kolejny postulat spada na ziemię – tym razem ten o godnym traktowaniu niewolników. Następny odpada rozkaz o przeniesieniu zwłok Zefory, matki księcia. Młodzieniec odrzuca kolejny dokument. Jetron ma pozostać na wygnaniu. Chwilę później upada też pomysł o niewyrywaniu języków jeńcom wojennym. Pozostaje ostatni rozkaz, w którym uwalnia swoją ukochaną Berenikę. Nagle zgromadzeniu słyszą tupot sandałów po pałacowej podsadzce. Do sali wbiegł zastępca arcykapłana, oznajmiając, że Ramzes wyzdrowiał i chce wyruszyć na polowanie na lwy, życząc sobie, aby jego następca mu towarzyszył. Horus natomiast umiera. Lekarz podsumowuje całą sytuację smutną obserwacją, że marne są ludzkie nadzieje wobec tego, co Przedwieczny zapisał gwiazdami na niebie.

Cała szkoła w Twojej kieszeni

Sprawdź pozostałe wypracowania:

Język polski:

Geografia:

Ads Blocker Image Powered by Code Help Pro

Wykryto AdBlocka

Wykryto oprogramowanie od blokowania reklam. Aby korzystać z serwisu, prosimy o wyłączenie go.