Makbet – William Szekspir – Recenzja książki

„Makbet” recenzja: „Czy ambicja może stanowić zagrożenie?”

Kilka miesięcy temu przeczytałam niezwykle emocjonującą lekturę. Utkwiła mi ona w pamięci do dziś. Uwielbiam bowiem dzieła, które nie dość, że posiadają uniwersalne przesłanie, to jeszcze cechują się pewną nutą tajemniczości. Mogę z całą pewnością stwierdzić, iż „Makbet” Williama Szekspira dostarczył mi wielu emocji. To właśnie cenię najbardziej w twórczości tego poety. Różnorodna tematyka utworów, psychologizacja postaci i niesamowite zwroty akcji zachęcają mnie do sięgania po kolejne książki jego autorstwa. Co ciekawe, artysta zyskał rozgłos na całym świecie dzięki swoim dramatom. Wśród najsłynniejszych należy wymienić właśnie ten z 1606 roku, recenzowany aktualnie przeze mnie.
Tytułowy bohater prezentuje się z początku jako wzorowy dowódca. W znacznej mierze przyczynia się do zwycięstwa Szkocji w walce z Norwegią. Niestety jego życie komplikuje pojawienie się trzech czarownic. Przepowiadają one, że Makbet zostanie tanem Kawdoru, a potem królem. Mężczyzna nie może uwierzyć w taki obrót zdarzeń. Dopiero w momencie, gdy pierwsza obietnica spełnia się, nabiera pewności, iż w przyszłości będzie mógł rządzić państwem. Przeszkodę stanowi jednak Duncan, ówczesny szkocki władca, który postanawia, że tron przekaże swojemu starszemu synowi – Malcolmowi. Główna postać przeżywa wówczas rozterki emocjonalne. Z jednej strony pragnie sprawować władzę za wszelką cenę, a z drugiej ma świadomość, że postępując zgodnie z normami, nie osiągnie własnych celów. Te niezgodności prowadzą do powstania głębszego konfliktu wewnętrznego. Ambicję wodza podsyca jego żona – to ona zachęca do zabójstwa króla. Kobieta dodaje otuchy i rozwija wszelkie wątpliwości męża, jednakże, jak się okazuje w dalszej części tragedii, chwilowo. Na decyzję Makbeta ma również wpływ zbieg okoliczności. Nadarza się bowiem okazja do popełnienia zbrodni. Gdy Duncan odwiedza siedzibę małżeństwa w Inverness, nocą ginie z rąk właściciela zamku. Udział w tym okropnym czynie bierze też Lady Makbet, która podaje strażnikom komnaty władcy wino ze środkiem nasennym. Poza tym plami ona krwią ich ubrania i ciała, a także zostawia przy nich sztylety. Czy okoliczności morderstwa wyjdą na jaw? Jak tan Glamis i Kawdoru poradzi sobie z wyrzutami sumienia? Do czego jest on jeszcze zdolny, aby zaspokoić swoje aspiracje? Odpowiedzi na te pytania uzyskamy, zagłębiając się w dalszą lekturę tego przepełnionego grozą dzieła Williama Szekspira.
Uważam, że autor w bardzo przejmujący sposób przedstawił jeden z problemów współczesnego świata. Poruszył on kwestię walki o władzę oraz związanej z tym przemiany człowieka. W obecnych czasach ludzie przejawiają postawy konsumpcyjne i hedonistyczne. Tak jak w „Makbecie” część społeczeństwa rezygnuje z przestrzegania pewnych norm. Dla niektórych jednostek najważniejsze są uzyskiwane korzyści. Często na ich drodze życiowej pojawia się wiele komplikacji. Wtedy dane osoby mogą nawet nieco się z

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!