🎓 Poznaj Panda Genius – Twojego edukacyjnego superbohatera! https://panda.pandagenius.com/

dusigrosz czy dusi grosz – razem czy osobno

Opiekun merytoryczny: Marek Lepczak
Czytaj więcej

Dusigrosz – czy ten skąpiec dusza grosze w portfelu?

Gdyby każdy błąd ortograficzny zostawiał ślad na naszym ciele, piszący dusi grosz chodziliby z sinymi palcami od zaciskania monet. Poprawna forma to bowiem dusigrosz – jeden wyraz, który od XIX wieku opisuje człowieka tak skąpego, że zdaje się „dusić” każdy grosz w portfelu. Dlaczego ta pisownia przyprawia o zadyszkę nawet bywalców literackich salonów?

Czy wiesz, że… W 1896 roku krakowski dziennik „Nowa Reforma” opublikował list czytelnika oburzonego, że redakcja pisze „dusigrosz” jako dwa osobne słowa? Autor groził, iż przestanie „dusić grosze” na prenumeratę, jeśli nie poprawią błędu. To najstarszy znany przypadek ortograficznej wojny o skąpca!

Skąd się wziął ten dziwoląg językowy?

Wyobraź sobie XIX-wieczną karczmę, gdzie chłop przekomarza się z żydowskim karczmarzem: „Ty byś i złotówkę w pięści zdusił, aż by skrzypiała!”. Z takich codziennych przezwisk powstał dusigrosz – połączenie czasownika „dusić” z rzeczownikiem „grosz” w jeden byt, jak Frankenstein zszyty z językowych fragmentów. W przeciwieństwie do wyrażeń typu „dusi mię” (gdzie „dusi” to czasownik), tu mamy do czynienia z zastygłą w słowie metaforą.

Dlaczego „dusi grosz” brzmi jak instrukcja tortur dla monet?

Gdy piszesz to osobno, tworzysz nieświadomie makabryczną scenkę: oto jakaś ręka („dusi”) maltretuje biednego „grosza”. W reklamie funduszu inwestycyjnego brzmiałoby to absurdalnie: „Nie bądź dusi grosz! Pozwól swoim oszczędnościom oddychać!”. Tymczasem dusigrosz to przenośna całość – jak „łamigłówka” czy „śpioch” – gdzie poszczególne człony tracą pierwotne znaczenie.

Jak rozpoznać dusigrosza na literackim salonowym przyjęciu?

W „Lalce” Prusa nie znajdziesz dusi grosz, za to Wokulski nazywa tak subiekta Rzeckiego: „Mój dusigroszu stary, zamiast liczyć banknoty, policz lepiej lata, które ci zostały”. Gdyby Bolesław Prus rozdzielił te słowa, scena zamieniłaby się w groteskę – jakby Ignacy naprawdę dusił monetę w dłoni, zamiast być symbolicznym sknerą.

Czy w filmie „Vabank” mówiliby „dusi grosz”?<

Sprawdź również:

Dodaj komentarz jako pierwszy!