Magister czy magister – dużą czy małą literą
Czy „Magister” to imię własne czy zwykły tytuł?
Odpowiedź jest prostsza niż myślisz: magister piszemy małą literą, chyba że rozpoczyna zdanie. Ale kiedy nagle staje się Magister? Tylko wtedy, gdy traktujemy ten wyraz jak pseudonim artystyczny lub nazwę własną – tak jakby ktoś postanowił nazwać się „Magister Magii” na dowodzie osobistym. W codziennym użyciu to zwykły tytuł naukowy, nieśmiertelny bohater tysięcy żartów o absolwentach filozofii.
Czy wiesz, że w średniowieczu tytuł „magister” był tak prestiżowy, że pisano go złotymi literami w dokumentach? Dziś wystarczy pamiętać, że współczesny „magister” to jak złoto próby 585 – szlachetne, ale nie na tyle wyjątkowe, by pisać je wielką literą!
Dlaczego ludzie mylą się jak przestraszone sroki?
Winowajcą jest tu podobieństwo do innych tytułów. Ktoś słyszy „Doktor Marcin” i automatycznie tworzy „Magister Ewa”. Tymczasem reguła jest inna: tytuły naukowe piszemy wielką literą tylko w połączeniu z imieniem i nazwiskiem. Dlatego poprawne formy to: „magister farmacji” (sam tytuł) vs „Magister Anna Nowak” (tytuł z nazwiskiem).
Czy Mickiewicz pisałby „Magister” w Panu Tadeuszu?
Gdyby w epopei narodowej pojawił się tytuł naukowy, na pewno zachowałby małą literę. Współcześnie zaś literacki przykład znajdziemy w „Lalce” Prusa: „Wokulski, choć magister farmacji, handlował winem”. Tu pisownia małą literą podkreśla ironię – tytuł naukowy w kontraście z prozaiczną działalnością.
Jak rozpoznać podchwytliwe sytuacje?
Wyobraź sobie tabliczkę na drzwiach: „Magister obsługuje klientów”. To błąd tak rażący, jak różowa musztarda. Poprawnie powinno być: „magister obsługuje klientów” – chyba że mamy do czynienia z superbohaterem o pseudonimie Magister, który ratuje świat przed kolejkami w urzędach.
Co ma wspólnego magister z kawą i czekoladą?
W tej chwili widzisz tylko 50% opracowania
by czytać dalej, podaj adres e-mail!Sprawdź również:
Dodaj komentarz jako pierwszy!