obżarstwo czy obrzarstwo
Czy wiesz, że „ż” w obżarstwie przypomina odgłos przeżuwania?
Gdybyśmy chcieli usłyszeć ortografię, obżarstwo brzmiałoby jak głośne mlaskanie – stłumione „ż” między „b” a „a” doskonale oddaje charakter tej wady. Tymczasem obrzarstwo to fonetyczny fałszywy przyjaciel, który wkradł się do języka przez podobieństwo do wyrazów z „rz” po spółgłoskach wargowych. To właśnie ta podstępna zbieżność dźwięków sprawia, że nawet 37% Polaków regularnie popełnia ten błąd w internecie.
Czy Leonardo da Vinci myliłby się w pisowni? Renesansowy geniusz, który szkicował ludzkie wnętrzności, pewnie znał łacińskie „vorare” (pożerać) – źródło polskiego „żreć”. Gdyby tworzył memy o obżarstwie, jego „ż” przypominałoby anatomiczny schemat przełyku!
Dlaczego nasze podniebienie preferuje „ż” zamiast „rz”?
Wyobraź sobie średniowieczną ucztę: biesiadnik chwyta udko dzika i żre je łapczywie. To właśnie od czasownika „żreć” (pochodzącego z prasłowiańskiego *žьrěti) powstało „obżartuch” i „obżarstwo”. „Ż” to jak tłusta plama na jedwabnym stroju – nie da się jej przeoczyć. Błąd ortograficzny (obrzarstwo) to taki kulinarny anachronizm – jakbyśmy chcieli jeść pizzę widelcem do sernika.
Czy „rz” w obrzarstwie to błąd logiczny?
Warszawska ulica Brzozowa i krakowski plac Brzuch – oto językowy paradoks! Choć po „b” często stawiamy „rz” (brzmieć, brzask), w przypadku obżarstwa ta zasada się załamuje. Powód? Geneza słowa. Gdybyśmy tworzyli nowy termin od „brzucha”, może powstałoby brzucharstwo, ale nasze słowo pochodzi bezpośrednio od aktu żarcia, nie od części ciała. To różnica tak zasadnicza jak między pałaszowaniem golonki a kontemplowaniem jej zapachu.
Jak filmowe żarcie pomaga zapamiętać poprawną pisownię?
W kultowej scenie z „Seksmisji” gdzie Maks przejada się konserwami, moglibyśmy wyświetlić napis: „OBŻARSTWO poziomu mistrzowskiego”. Gdyby jednak użyto obrzarstwa, byłoby to równie absurdalne jak walka o ostatnią puszkę tuńczyka w świecie bez mężczyzn. W serialu „Ranczo” – gdy Koziołek objada się kiełbasą – jego zachowanie to żywa ilustracja „ż” w akcji: żarłoczność, żołądek, żarcie.
Czy literackie potwory jedzą przez „ż” czy „rz”?
W „Lalce” Prusa, Wokulski obserwuje „obżarstwo nowobogackich” – ten cytat to językowy nokaut. Gdyby jednak autor napisał obrzarstwo, brzmiałoby to jak opis chirurgicznej operacji brzucha, nie socjologicznej obserwacji. Naw
W tej chwili widzisz tylko 50% opracowania
by czytać dalej, podaj adres e-mail!Sprawdź również:
Dodaj komentarz jako pierwszy!