picca czy pizza
Czy wiesz, że w latach 90. pewna polska pizzeria przez pomyłkę wydrukowała menu ze słowem picca, co doprowadziło do… masowego zamawiania „włoskiej piccy” przez klientów? Ten językowy absurd pokazuje, jak łatwo utrwalić błąd!
Dlaczego pizza to nigdy picca? Sprawdzamy językowy detektyw
Gdyby słowa miały paszporty, pizza nosiłaby pieczątkę „Made in Italy”. To właśnie stamtąd przywędrowała do Polski w latach 60., zachowując oryginalną pisownię z podwójnym z. Błędna forma picca to fonetyczny miraż – wielu Polaków słyszy miękkie c zamiast włoskiego zz, które w wymowie brzmi jak polskie c lub dz.
Jak język polski ukradł pizzę Włochom?
W 1965 roku w „Przekroju” pojawiła się pierwsza wzmianka o pizzy jako „placku z pomidorami”. Redaktor, niepewny pisowni, konsultował się z romanistą. Gdyby wtedy wybrał piccę, dziś jedlibyśmy może „piccę pepperoni”. Ale historia potoczyła się inaczej – za sprawą literackiego przekładu zachowano włoski rodowód.
Czy picca istnieje naprawdę? Zaskakujące przypadki
W 2007 roku pewna sieć fast-foodów testowała reklamę z hasłem „Zamów piccę!”. Kampanię wycofano po tygodniu, gdy klienci dzwonili pytając: „Czy to nowy produkt, czy państwo nie umieją pisać?”. Ten marketingowy wtopy pokazuje, że nawet w żartach picca brzmi jak kulinarna herezja.
Pizza w popkulturze – jak gwiazdy utrwaliły poprawną formę?
W kultowym filmie „Seksmisja” pojawia się scena z pieczeniem pizzy w postapokaliptycznej rzeczywistości. Gdyby Oscarowi twórcy użyli formy picca, prawdopodobnie usłyszelibyśmy dziś w TVN: „Picca z pieczarkami jak u Mammały!”. Na szczęście język filmu został wierny gastronomicznej tradycji.
Dlaczego
W tej chwili widzisz tylko 50% opracowania
by czytać dalej, podaj adres e-mail!Sprawdź również:
Dodaj komentarz jako pierwszy!