sołtys czy Sołtys – małą czy dużą literą
Sołtys jak krowa – dlaczego mała litera czasem dziwi?
Wielu wpada w pułapkę myśląc, że Sołtys to nazwisko albo tytuł szlachecki. Tymczasem poprawna pisownia to sołtys – małą literą, chyba że… zaczynamy zdanie albo mamy do czynienia z konkretną osobą w oficjalnym kontekście. Ta pozorna sprzeczność to źródło niekończących się językowych potyczek na wiejskich zebraniach i nie tylko.
Czy wiesz, że w jednej z podkarpackich wsi przez 3 lata wisiała tablica „Witamy w Sołtysowie”? Mieszkańcy upierali się, że ich przywódca zasługuje na nobilitację ortograficzną. Dopiero interwencja wojewódzkiego konserwatora nazw geograficznych przypomniała im, że nawet najbardziej szanowany sołtys nie zmieni zasad pisowni.
Skąd się bierze pokusa wielkiej litery?
W średniowieczu sołtysi otrzymywali przywileje sądowe i gospodarcze, co mogłoby sugerować kapitałową godność. Dziś analogia do urzędów typu Burmistrz czy Prezydent (pisanych wielką literą) myli nawet doświadczonych piszących. Tymczasem Rada Języka Polskiego jednoznacznie traktuje to stanowisko jako pospolite – podobnie jak leśniczy czy strażak.
Kiedy Sołtys jednak urośnie?
Wyobraźmy sobie protokół z zebrania wiejskiego: „W głosowaniu wybrany został Sołtys Marian Nowak”. Tutaj wielka litera występuje nie jako określenie funkcji, ale jako element tytułu grzecznościowego przed nazwiskiem. To ta sama zasada, która każe nam pisać Doktor Kowalska, ale już lekarz Kowalska.
Historyczne wpadki ortograficzne
W 1927 roku wójt gminy Żdżary wystosował pismo do wojewody, skarżąc się na „samowolę Sołtysa Michalskiego”. Urzędowe sprostowanie brzmiało: „Godność urzędową piszemy mało, choćby nawet sprawował ją wielki człowiek”. Ten językowy precedens do dziś jest przywoływany w sporach o wiejską ortografię.
Sołtys w popkulturze – literacki sabotaż
W powieści „Chłopi” Władysława Reymonta postać sołtysa pojawia
W tej chwili widzisz tylko 50% opracowania
by czytać dalej, podaj adres e-mail!Sprawdź również:
Dodaj komentarz jako pierwszy!