zdąrzą czy zdążą
Czy piranie zdążą zjeść turystę, zanim on zdąży uciec? O tajemnicach jednej literki
Gdyby istniało olimpijskie bieganie po poprawną pisownię, zdążą wyprzedziłoby zdąrzą na ostatnim zakręcie, zostawiając rywala w chmurze ortograficznego pyłu. Ta pozornie niewinna wymiana ż i rz to językowy triathlon: łączy dźwiękową pułapkę, historyczną zagadkę i współczesne nieporozumienia.
Czy wiesz, że w 1922 roku podczas prac nad pierwszą powojenną ortografią, profesor Zenon Klemensiewicz walczył o zmianę pisowni tego czasownika na „zdzarzą”? Na szczęście przegrał, bo inaczej dziś pytalibyśmy, czy koledzy „zdarzą” na autobus!
Dlaczego ten wyścig z czasem zawsze wygrywa ż?
Wyobraź sobie język polski jako stary zamek z sekretnymi przejściami. Słowo zdążą to potomek średniowiecznego „dążyć”, które przez wieki zgubiło „i” (dążyć → dążą), ale zachowało ż jak rodzinny klejnot. Gdy ktoś pisze zdąrzą, to tak jakby chciał wymienić rodowy diament na błyszczący kamyk znad Wisły.
Gdyby Jan III Sobieski pisał SMS-y…
Historyczny przykład? Podczas odsieczy wiedeńskiej król mógłby wysłać wiadomość: „Jeśli nie zdążą z prochem, rzucimy im pierogi!”. Tu ż działa jak husarska szarża – przebija się przez ortograficzny chaos. Gdyby użył zdąrzą, może Turkom udałoby się zdąrzyć z kontratakiem?
Błąd, który zmienia bieg wydarzeń
W kultowej komedii „Nie lubię poniedziałku” padło zdanie: „Zróbmy to szybciej, bo nie zdążą cię aresztować przed emeryturą!”. Gdyby aktor przeczytał zdąrzą, scenarzyści musieli
W tej chwili widzisz tylko 50% opracowania
by czytać dalej, podaj adres e-mail!Sprawdź również:
Dodaj komentarz jako pierwszy!